Spowiedź Generalna

Wstęp do Przewodnika Spowiedzi Generalnej:

Na podstawie moich doświadczeń spowiednika muszę jednak wprowadzić pewne uzupełnienie do niżej zamieszczonego Duchowego Przewodnika do Spowiedzi Generalnej. Osobom, które do mnie się zgłaszają po miesięcznym przygotowaniu do spowiedzi tłumaczę bezpośrednio lub telefonicznie, aby uwzględniły zranienia odkąd pamiętają z dzieciństwa, młodości i z późniejszych lat, aby je wypisały najlepiej na kartce i opowiedziały – wyznały przed Jezusem a po spowiedzi jeśli nie mają „diabelskiej choroby” – skrupułów, aby kartki spaliły. Jako spowiednik przez godzinę i więcej, bo czasami nawet 4 godziny towarzyszę danemu penitentowi, aby mógł wyznać te przeszłe traumy jemu wyrządzone i wtórnie, które to krzywdy też uczynił innym i zarazem sobie. Na zranieniach nieprzebaczonych sobie, innym i często też Panu Bogu zrobił sobie „macki” Szatan. Po przygotowaniu tych zranień dopiero może zabrać się do przygotowania i wyznania grzechów z przeszłości, często zatajonych lub ze wstydu niewypowiedzianych precyzyjnie przed spowiednikiem. Ten Rachunek Sumienia jest bardzo istotny, aby stanąć w Prawdzie, którą jest sam Pan Jezus Miłosierny. Te refleksje nad swoim życiem mają być zrobione od I Komunii św. aż do dzisiejszego dnia Spowiedzi Generalnej. Chodzi tutaj o jakość naszych poprzednich spowiedzi. Mamy przeanalizować, czy zachowane było 5 warunków Dobrej Spowiedzi św., czyli czy nie były one świętokradcze? Przechodzimy dopiero później do dalszych wskazań z Przewodnika do Spowiedzi Generalnej i analizujemy poprzednie nasze życie i wykroczenia – grzechy popełnione przeciw Bogu , innym i również przeciw samemu sobie. Często moim penitentom zadaję miesięczną pokutę, która polega na modlitwie Różańcem, Koronką do Bożego Miłosierdzia za tych, którzy nas skrzywdzili i zostawili nam „krwawe rany” i za tych, których my wtórnie skrzywdziliśmy. W tym czasie, w tych intencjach przyjmujemy też Jezusa Miłosiernego w Komunii św. Chodzi o wyjednanie przebaczenia sobie, innym i Panu Bogu. Niektórzy zamawiają u mnie Msze św. tzw. „Nowenny Rodzinne – Osłonowe”, czyli Eucharystie 9 – dniowe. W tym czasie dziadkowie i rodzice modlą się i przyjmują Pana Jezusa w Komunii św. za dzieci – wnuków, a dzieci za rodziców i dziadków. Dodatkowo odmawiają w okresie trwania „Mszy św. – Nowenny” adekwatną do swych przeżyć często traumatycznych jedną część Różańca lub Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Często również bywa, że osoby, które porobiły nam krzywdę, lub my ich skrzywdziliśmy już nie żyją i są już w wieczności, a brak jeszcze z naszej strony przebaczenia! W takich trudnych przypadkach sprawuję „Nowennową Eucharystię” za żyjących i za zmarłych do 3 pokolenia, czyli do pradziadków. Jestem „święcie” przekonany, że te ekspijacyjne Msze św. wyjednują zmarłym odkupienie ich win zaciągniętych przez ich grzeszne życie i choć odbyli spowiedź św. przed śmiercią i zostali namaszczeni sakramentalnie to te winy zalegają wobec Boga i ludzi. Dokonuje się jak wcześniej to zaznaczyłem nasze przebaczenie zmarłym krzywd i niesprawiedliwości, które popełnili wobec nas w czasie swojego ziemskiego życia. Myślę, że nie każdy duchowny zrozumie to, co tu napisałem, bo tego nie uczyłem się w seminarium duchownym. Osoby, które chciałyby zamówić takie Eucharystie – Nowenny powinny udać się najlepiej do zakonników! Jako duchowny formowany przez Misjonarzy Ducha Świętego polecam chętnym osobom borykającym się z trudnościami i jednością w rodzinach: Ojców Franciszkanów, Ojców Benedyktynów, Wspólnotę Jerozolimską, Księży Salezjanów i innych. Kiedy ktoś według mojego Przewodnika dokonuje rozrachunku ze sobą wtedy, gdy jest niemożliwa ta spowiedź u mnie też polecam zazwyczaj zakonników. Bywa też, że przy Spowiedzi św. są zakłócenia „diabelskie”, bo takie przypadki osób zniewolonych też spowiadam i stąd to moje zalecenie penitentowi, aby udał się do zakonników i tam wyznał zranienia i grzechy w czasie Generalnej Spowiedzi i poprosił o modlitwę o uwolnienie od zła i uzdrowienie wewnętrzne oraz o duchowe prowadzenie! Myślę, że jasno przedstawiłem w tej przedmowie to, co jest bardzo istotne i przygotowałem Czytelnika do analizy swego dotychczasowego życia według mojego Przewodnika do Spowiedzi Generalnej. Dodam jeszcze, że po tych duchowych zabiegach i ćwiczeniach dochodzi do lepszej jedności – komunikacji w rodzinach poprzez te osoby, które podejmują się bardzo trudnych „duchowych operacji”. Życzę Wszystkim Szczęść Boże i trwałych duchowo – psychologicznych i społecznych przemian.

 

 

VIII. DODATEK :

Alternatywna duchowa terapia przez Spowiedź z całego życia.

Przewodnik do Spowiedzi Generalnej cz. I, II, III.


Postanowiłem ułożyć Duchowy Przewodnik służący do przygotowania do sakramentu pokuty z całego życia. Wiele osób dzwoni do mnie i pyta o kwestię dobrej i skutecznej spowiedzi św. i stąd takie moje przedsięwzięcie. Oczywiście jest to Praktyczny Przewodnik dla moich penitentów stałych i tych, którzy zgłaszają się do mnie z całej Polski, aby przystąpić do Spowiedzi św. jednorazowo. Mam nadzieję, że wielkim bogactwem jest nauczanie Pana Jezusa Miłosiernego przez św. S. M. Faustynę Kowalską. Często bowiem słyszę w słuchawce tel., „że jestem nikim i dla mnie nie ma ratunku”. Niechaj zatem te osoby – przyszli moi penitenci i również innych kapłanów czytają i analizują duchowe treści tego przewodnika i powoli przygotowują się do spotkania z Panem Jezusem Miłosiernym w Sakramencie Miłosierdzia – Spowiedzi św. Będą ukazywać się te treści w V blokach. Pierwsze III są dla wszystkich grzeszników a IV i V jest przeznaczony dla osób duchownych – sióstr zakonnych, zakonników i kapłanów oraz dla osób świeckich nieco więcej rozwiniętych duchowo. Niechaj we wszystkich Was Pan Jezus będzie uwielbiony.

Przewodnik przygotowania się przy współpracy z Duchem Świętym do uzdrawiającej Spowiedzi św. dla moich i „nie moich” penitentów. Spowiedź św. jest Sakramentem Miłosierdzia Jezusa – naszego Jedynego Pana i Zbawiciela!

– Myśli bł. Marii Karłowskiej – Założycielki Zgromadzenia Sióstr Pasterek:

– „Boże jedna rzecz jest Ci niemożliwa: nie mieć litości nad pokutującą duszą”.

– „Jedna dusza ma większe znaczenie niż cały świat”.

-„Przywrócić jedną duszę ze śmierci grzechu do życia łaski, to rzecz milsza Bogu, niż wskrzesić wszystkie ciała umarłych, które są w grobach”.

WSTĘP:

Postanowiłem napisać pomocnik jako przygotowanie do dobrej spowiedzi św. Zauważyłem w ciągu mojego 10 – letniego posługiwania jako kapłan, stały spowiednik i kierownik duchowy dla wybranych dusz, że często spowiedzi św. są dokonywane ze względu na okoliczność chrztu, I Komunii św., ślubu, czy pogrzebu i z racji Świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy w sposób bardzo tradycyjny i powierzchowny.

Postanowiłem zatem po tych bulwersujących mnie doświadczeniach – zarówno od strony duchowej jak i osobowościowej napisać o dobrym przygotowaniu do Sakramentu Miłosierdzia Bożego w odcinkach przewodnik przygotowujący mnie i Ciebie do prawdziwego spotkania z naszym Panem Jezusem Chrystusem, któremu zawsze zależy na prawdziwym szczęściu każdego z nas. W tym przewodniku usłyszymy samego Pana Jezusa Miłosiernego, który prowadzi wewnętrzny dialog ze św. S. M. Faustyną Kowalską. W każdej części zatem będę przedstawiał ten dialog z Jezusem, a następnie praktyczne rady do dobrego przygotowania się do Sakramentu Pojednania z Bogiem i bliźnimi. Będzie zatem V części, i polecam penitentom moim i innych kapłanów przestudiować i zrobić sobie analizę –„Mój Techniczny Przegląd Duszy”, aby pomóc pójść do przodu w swym rozwoju duchowym i osobowościowym.

NIEWAŻNE zatem, czy jesteś tradycyjnym katolikiem, czy jesteś prostytutką, homoseksualistą, czy zniewolonym innymi złymi duchami! Ważne jest jednak to, że jesteś umiłowaną córką, synem Jezusa Miłosiernego. On kocha każdego i pragnie szczęścia dla każdego. Słuchaj Jego głosu w sobie samym:

  1. Rozmowa miłosiernego Boga z duszą grzeszną:

Jezus: „Nie lękaj się duszo grzeszna, swego Zbawiciela, pierwszy się zbliżam do ciebie, bo wiem, że sama z siebie nie jesteś zdolna wznieść się do mnie. Nie uciekaj dziecię, od Ojca swego, chciej wejść w rozmowę sam na sam ze swym Bogiem miłosierdzia, który sam chce ci powiedzieć słowa przebaczenia i obsypać cię swymi łaskami, O, jak droga mi jest dusza twoja. Zapisałem cię na rękach swoich. I wyryłaś się głęboką raną w sercu moim.

– Dusza: Panie słyszę głos Twój, który mnie wzywa, abym wróciła ze złej drogi, ale nie mam ani odwagi, ani siły.

– Jezus: Jam jest siłą twoją, ja ci dam moc do walki.

– Dusza: Panie, poznaję świętość Twoją i lękam się Ciebie.

– Jezus: Czemuż się lękasz, dziecię moje, Boga miłosierdzia? Świętość moja nie przeszkadza mi, abym ci był miłosierny. Patrz duszo, dla ciebie założyłem tron miłosierdzia na ziemi, a tym tronem jest tabernakulum, i z tego tronu miłosierdzia pragnę zstępować do serca twego. Patrz, nie otoczyłem się ani świtą, ani strażą, masz przystęp do mnie w każdej chwili, o każdej dnia porze chcę z tobą mówić i pragnę ci udzielać łask.

– Dusza: Panie, lękam się, czy mi przebaczysz tak wielką liczbę grzechów? Trwogą mnie napełnia moja nędza.

– Jezus: Większe jest miłosierdzie moje aniżeli nędze twoje i świata całego. Kto zmierzył dobroć moją? Dla ciebie zstąpiłem z nieba na ziemię, dla ciebie pozwoliłem przybić się do krzyża, dla ciebie pozwoliłem otworzyć włócznią najświętsze serce swoje i otworzyłem ci źródło miłosierdzia; przychodź i czerp łaski z tego źródła naczyniem ufności. Uniżonego serca nigdy nie odrzucę, nędza twoja utonęła w przepaści miłosierdzia mojego. Czemuż byś miała przeprowadzać ze mną spór o nędzę twoją. Zrób mi przyjemność, że mi oddasz wszystkie swe biedy i całą nędzę, a ja cię napełnię skarbami łask.

– Dusza: Zwyciężyłeś, o Panie, kamienne serce moje dobrocią swoją; oto z ufnością i pokorą zbliżam się do trybunału miłosierdzia Twego, rozgrzesz mnie sam ręką zastępcy swego. O Panie czuję jak spłynęła łaska i pokój w moją biedną duszę. Czuję, że mnie na wskroś ogarnęło miłosierdzie Twoje, o Panie. Więcej mi przebaczyłeś, aniżeli ośmielałam się spodziewać, albo pomyśleć byłabym zdolna. Dobroć Twoja przewyższyła wszystkie moje pragnienia. A teraz zapraszam Cię do serca swego, przejęta wdzięcznością za tyle łask. Błądziłam jak dziecię marnotrawne po manowcach, a Tyś mi nie przestawał być Ojcem. Pomnażaj we mnie miłosierdzie Twoje, bo widzisz, jak słabą jestem.

– Jezus: Dziecię, nie mów już o nędzy swojej, bo ja już o niej nie pamiętam. Posłuchaj, dziecię moje, co ci pragnę powiedzieć: przytul się do ran moich i czerp ze źródła żywota wszystko, czegokolwiek serce twoje zapragnąć może. Pij pełnymi ustami ze źródła żywota, a nie ustaniesz w podróży. Patrz w blaski miłosierdzia mojego, a nie lękaj się nieprzyjaciół swego zbawienia. Wysławiaj moje miłosierdzie”.

a) Dlaczego nasze spowiedzi nie są skuteczne? Dlaczego narzekamy: „po co mam się spowiadać, przecież popełniam i tak te same grzechy?

Z powyższego dialogu Pana Jezusa ze św. S. M. Faustyną Kowalską wynika, że Pan Jezus pragnie jedności z każdym człowiekiem i zależy Mu na szczęściu każdego. Potrzeba jednak stanąć w prawdzie przed Panem Jezusem i nie bać się wyznać przed Jego zastępcą każdego ze swoich grzechów. Wtedy dopiero dusza dozna prawdziwego oczyszczenia i zacznie nad sobą pracować współpracując jednocześnie z Duchem Świętym.

b) Wniosek:

Wg św. Jana Marii Vianeya wielu, albo bardzo wielu z jego parafian dokonywało swych spowiedzi mechanicznie i tradycyjnie. Nikt z nich nie rozwijał się duchowo tylko kluczył jak w zamkniętym kole. Nie pozwalał na działanie w sobie Ducha Świętego, bo uważał, że odbył spowiedź i jest w porządku. Niestety były to tradycyjne spowiedzi i bardzo zewnętrzne. Dokonywały się jak na początku zaznaczyłem z racji Świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy lub ze względu na przyjmowane sakramenty lub sakramentalia, którym jest też pogrzeb chrześcijański. Z tego względu św. Jan Maria Vianey krytykował swych parafian za chrześcijański formalizm i pouczał o skrusze swego serca, aby móc być w jedności z Bogiem i bliźnimi. Niestety na początku parafianie odchodzili od praktyk spowiedzi św., i w buncie przeciw swemu proboszczowi zaprzestali przychodzić na Msze św. do kościółka w Ars. Długo pokutował ten święty kapłan, zanim ponownie w kościele pojawiły się jego zbłąkane owieczki.

c) Trzeba zastanowić się zatem nad sobą:

– Czy moje spowiedzi nie były właśnie takie jak parafian tego świątobliwego kapłana z Ars, czyli formalne i zewnętrzne?

– Jak były wypełniane warunki spowiedzi św.? Jest ich pięć. Czy wszystkie te 5 warunków w poprzednich spowiedziach były wypełniane? Jeśli jakikolwiek – nawet jeden warunek spośród pięciu był niedopełniony, to wtedy takie spowiedzi były nieważne – niegodziwe i świętokradcze.

– Czy w poprzednich spowiedziach od I Komunii św. wyznawałem szczerze i prawdziwie swoje grzechy – czy nie było zatajenia jakiś grzechów ze wstydu?

– Bardzo możliwe, że wstydziłem się jakiś grzechów i wypowiadałem je ogólnie np.; zamiast wyznać grzech współżycia przedmałżeńskiego powiedziałem na spowiedzi św. ogólnie, że zgrzeszyłem nieczystością, a kapłan nie zapytał w jaki konkretny sposób ten grzech popełniłem!

– Ze wstydu nie wypowiadałem ilości konkretnych popełnionych grzechów, bo co pomyślałby o mnie ksiądz?

– Aby zmniejszyć wagę tego, że jestem bardzo grzeszny korzystałem z sakramentu pokuty u różnych kapłanów tzn. : „skakałem z kwiatka na kwiatek”.

– Oby ten wstęp zachęcił Cię do przemyślenia swojej sytuacji jako grzesznika, a wtedy umożliwisz i udzielisz w sobie głosu i światła Duchowi Świętemu i nastąpi wtedy dopiero w Tobie rozwój duszy i będziesz trwał w jedności sam ze sobą samym, bliźnimi i nade wszystko z Jezusem!

Podam teraz jak przygotować się do spowiedzi z całego życia, czyli od lat 7 – do obecnego czasu!

II. Część Przewodnika do Spowiedzi Generalnej

Myśli bł. Marii Karłowskiej – Założycielki Zgromadzenia Sióstr Pasterek:

-„Gdybym mogła, poszłabym do piekła i tam biłabym się z szatanami o dusze”.

-„Każda choćby najprostsza, najnędzniejsza dusza ma swoją osobistą, własną drogę”.

– „Praca nad zbawieniem dusz jest milsza Bogu od najostrzejszych umartwień”.

Mam nadzieję, że przeglądniecie dokładnie wszystkie zakamarki duszy w lusterku Dekalogu i 5 Przykazań Kościelnych! Jezus Chrystus jest PRAWDĄ i my mamy też stawać zawsze w Prawdzie! Życzę owocnych przemyśleń.

Z DZIENNICZKA ŚW. S. M. FAUSTYNY KOWALSKIEJ

I. Rozmowa miłosiernego Boga z duszą w rozpaczy.

– Jezus: „Duszo w ciemnościach pogrążona, nie rozpaczaj, nie wszystko jeszcze stracone, wejdź w rozmowę z Bogiem swoim, który jest miłością i miłosierdziem samym.

– Lecz niestety dusza pozostaje głucha na wołanie Boże i pogrąża się jeszcze w większych ciemnościach.

– Jezus woła powtórnie: Duszo usłysz głos miłosiernego Ojca swego.

Budzi się w duszy odpowiedź: Nie ma już dla mnie miłosierdzia. I wpada w jeszcze większą ciemność, w pewien rodzaj rozpaczy, który daje jej pewien przedsmak piekła i czyni ją całkowicie niezdolną do zbliżenia się do Boga.

Jezus trzeci raz mówi do duszy, lecz dusza jest głucha i ślepa, poczyna się utwierdzać w zatwardziałości i rozpaczy. Wtenczas zaczynają się niejako wysilać wnętrzności miłosierdzia Bożego i bez żadnej współpracy duszy daje jej Bóg swą ostateczną łaskę. Jeżeli nią wzgardzi, już ją Bóg pozostawi w stanie, w jakim sama chce być na wieki. Ta łaska wychodzi z miłosiernego Serca Jezusa i uderza swym światłem duszę, i dusza zaczyna rozumieć wysiłek Boży, ale zwrócenie się do Boga od niej zależy. Ona wie, że ta łaska jest dla niej ostatnia, i jeżeli okaże jedno drgnienie dobrej woli – chociażby najmniejsze – to miłosierdzie Boże dokona reszty.

– Jezus: Tu działa wszechmoc mojego miłosierdzia, szczęśliwa dusza, która skorzysta z tej łaski.

– Jezus: Jak wielką radością napełniło się serce moje, kiedy wracasz do mnie. Widzę cię bardzo słabą, dlatego biorę cię na własne ramiona i niosę cię w dom Ojca mojego.

– Dusza, jakby przebudzona: Czy to możliwe, żeby jeszcze dla mnie było miłosierdzie? – pyta się pełna trwogi.

– Jezus: Właśnie ty, dziecię moje, masz wyłączne prawo do mojego miłosierdzia. Pozwól mojemu miłosierdziu działać w tobie, w twej biednej duszy; pozwól niech wejdą do duszy promienie łaski, one wprowadzą światło, ciepło i życie.

– Dusza: Jednak lęk mnie ogarnia na samo wspomnienie moich grzechów i ta straszna trwoga pobudza mnie do powątpiewania o Twojej dobroci.

– Jezus: Wiedz, duszo, że wszystkie grzechy twoje nie zraniły mi tak boleśnie serca, jak obecna twoja nieufność; po tylu wysiłkach mojej miłości i miłosierdzia nie dowierzasz mojej dobroci.

– Dusza: O Panie, ratuj mnie sam, bo ginę, bądź mi Zbawicielem. O Panie, resztę wypowiedzieć nie jestem zdolna, rozdarte jest moje biedne serce, ale Ty, Panie…

– Jezus nie pozwolił dokończyć tych słów duszy, ale podnosi ją z ziemi, z otchłani nędzy, i w jednym momencie wprowadza ją do mieszkania własnego Serca, a wszystkie grzechy znikły w okamgnieniu, miłości żar zniszczył je.

– Jezus: Masz duszo wszystkie skarby mojego serca, bierz z niego, cokolwiek ci potrzeba.

– Dusza: O Panie, czuję się zalana Twoją łaską, czuję jak nowe życie wstąpiło we mnie, a nade wszystko czuję Twą miłość w mym sercu, to mi wystarcza. O Panie, przez wieczność całą wysławiać będę wszechmoc miłosierdzia Twego; ośmielona Twoją dobrocią, wypowiem Ci wszystek ból serca swego.

– Jezus: Mów, dziecię, wszystko bez żadnych zastrzeżeń, bo słucha cię Serce miłujące, serce najlepszego przyjaciela.

– Dusza: O Panie, teraz widzę całą swoją niewdzięczność i Twoją dobroć. Ścigałeś mnie swoją łaską, a ja udaremniałam wszystkie Twoje wysiłki, widzę, że należało mi się samo dno piekła za zmarnowanie Twych łask.

– Jezus przerywa rozmowę duszy i mówi: Nie zagłębiaj się w nędzy swojej, jesteś za słaba, abyś mówiła; lepiej patrz w moje serce pełne dobroci i przejmuj się moimi uczuciami, i staraj się o cichość i pokorę. Bądź miłosierna dla innych, jako ja jestem dla ciebie, a kiedy poczujesz, że słabną twe siły, przychodź do źródła miłosierdzia i krzep duszę swoją, a nie ustaniesz w drodze.

– Dusza: Już teraz rozumiem miłosierdzie Twoje, które mnie osłania jak obłok świetlany i prowadzi mnie w dom mojego Ojca, chroniąc mnie przed strasznym piekłem, na które nieraz, ale tysiąc razy zasłużyłam. O Panie, nie wystarczy mi wieczności na godne wysławianie Twojego niezgłębionego miłosierdzia, Twojej litości nade mną.

a) W poprzednim rozdziale poruszyłem kwestię 5 Warunków Sakramentu Pokuty, tzn., jak były one wypełniane w poprzednich spowiedziach? Przypomnijmy je:

1. Rachunek sumienia,

2. Żal za grzechy,

3. Mocne postanowienie poprawy,

4. Szczera spowiedź,

5. Zadośćuczynienie Bogu i ludziom.

b) Główną osią wg której analizujemy swoje życie przygotowując się do Spowiedzi św. od najmłodszych lat tzw. „Generalnej”, lub od czasu odbycia Spowiedzi Generalnej do obecnego czasu jest Dekalog. Oczywiście, jeśli ktoś odbywał Spowiedź św. z całego życia, ale nie była ona przeprowadzona dokładnie i coś się przypomni penitentowi z dawnych grzechów, to wtedy wypowiada te grzechy w bieżącej Spowiedzi św., nie powtarzając już grzechów wyznanych w Spowiedzi Generalnej – z całego życia. Muszę tu nadmienić dla sióstr zakonnych, zakonników i księży, że dobrze jest od czasu Spowiedzi Generalnej przeprowadzać Spowiedź św. z minionego roku najlepiej podczas Zakonnych Rocznych Rekolekcji św., co umożliwi również dla nas prawdę, na ile postąpiliśmy do przodu w naszym duchowym rozwoju, na ile jesteśmy bliżej świętości? Oczywiście zalecam wszystkim stałego spowiednika i dla dusz, które radykalnie dążą do świętości kierownika duchowego. Jest to wielką łaską korzystać z kierownictwa duchowego, jak podkreśla o tym wielokrotnie w Dzienniczku św. S. M. Faustyna Kowalska i inni święci. Ponieważ zgłaszają się do mnie na Spowiedź Generalną katolicy o różnym rozwoju duchowym dlatego bez poszukiwania innych źródeł podam wytyczne wg których przeprowadzamy szczegółowy rachunek sumienia.

c) Dekalog:

1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną.

2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego nadaremnie.

3. Pamiętaj, abyś Dzień Święty święcił.

4. Czcij ojca i matkę swoją.

5. Nie zabijaj.

6. Nie cudzołóż.

7. Nie kradnij.

8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

d) Uszczegółowieniem Dekalogu dla człowieka wierzącego – katolika jest oczywiście 5 Kościelnych Przykazań. Po pewnej ewolucji zostały one nieco przekształcone, aby były bardziej zrozumiałe. Tak jak ulega ewolucji nasz ojczysty język, tak również i to, co dotyczy wierności Bogu i ludziom również jest modyfikowane i dostosowywane do umysłowości i możliwości percepcji człowieka wierzącego. Słyszałem pewne krytyczne informacje od ludzi młodych, że Kościołowi chodzi o pozyskiwanie „kasy” i dlatego taka zmiana. Byłoby moim zaniedbaniem gdybym do tego się nie ustosunkował! Tak jak wiemy z Pisma św., że robotnik jest godny zapłaty, czy też, że pierwotnie Apostołów utrzymywały Gminy chrześcijańskie, tak jest i obecnie. Sam zresztą obecnie tworzę Boże dzieło i zbieram datki po parafiach w Polsce na – Ośrodek ormacyjno – szkoleniowy „Cywilizacja Miłości” i wiem jak trudno jest nazbierać dużą sumę pieniędzy, aby zakupić ziemię i rozpocząć budowę tego ośrodka terapeutycznego. Księża w poszczególnych diecezjach mają również różne dzieła, które prowadzą, aby pomóc innym i stąd też trzeba pobudzić wrażliwość i odpowiedzialność wiernych, że nie tylko są na Mszy św. i złożą ofiarę 1, 2, 5, 10 zł na tacę na potrzeby pokrycia prądu, świec, wina, komunikantów, ale też są odpowiedzialni za innych i stąd też są w parafiach zbiórki do puszek na różnorodną pomoc. Dlatego też nie należy się dziwić piątemu Przykazaniu Kościelnemu, które o tym mówi, aby wspierać duchowo i materialnie Kościół – tzn. Lud Boży. Księża natomiast utrzymują się z pensji szkolnych i ze stypendiów składanych z racji sprawowania Mszy św., oraz z racji sprawowania innych sakramentów, czy sakramentaliów. Tak było, jest i będzie. Nie mylmy zatem intencji tych, którzy dokonali zmiany pięciu Przykazań Kościelnych, że chodzi tu o księży, aby mieli lepiej materialnie, ponieważ jest to nieprawdą, a chodzi tu o wrażliwość wiernych katolików na pomoc innym siostrom i braciom będącym w potrzebie.

Robimy zatem w tym II bloku Rachunek Sumienia wg 5 Przykazań Kościelnych:

1. W niedziele i święta nakazane uczestniczyć we Mszy św. i powstrzymać się od prac niekoniecznych.

2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.

3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię św.

4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty wstrzymać się od udziału w zabawach.

5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.

Przejdźmy zatem do troszkę trudniejszego „lusterka” i zobaczmy swoje życie w perspektywie: 7 Grzechów Głównych; 9 Grzechów Cudzych; 4 Grzechów wołających o pomstę do nieba; Grzechów przeciwko Duchowi Świętemu i Grzechów Współczesnych i Grzechów Przodków. Katalogi tych grzechów znajdziesz na stronie grzechy.com w Ebook na pierwszej i drugiej pozycji. Te ostatnie są uszczegółowieniem tych poprzednich wymienionych katalogów grzechów. Życzę pilności w tym ćwiczeniu duchowym, aby w Tobie nastąpiła współpraca z Duchem Świętym. Udzielaj mu zatem możliwości, aby w Tobie przemawiał i weryfikował to, co w przeszłości nie było zgodne z wolą Pana Boga.

III. Część Przewodnika do Spowiedzi Generalnej 

Myśli bł. Marii Karłowskiej – Założycielki Zgromadzenia Sióstr Pasterek:

-„Róbcie wszystko, co chcecie – tylko nie grzeszcie”.

-„Nie odpychaj nigdy tych, których Bóg nie odpycha”.

-„Nie potępiaj nigdy tych, którym Bóg nie odmawia łaski”.

Z DZIENNICZKA ŚW. S. M. FAUSTYNY KOWALSKIEJ

Rozmowa miłosiernego Boga z duszą cierpiącą:

Jezus: Duszo, widzę cię tak bardzo cierpiącą, widzę, że nie masz siły nawet mówić ze mną. Oto ja sam będę mówił do ciebie, duszo. Chociażby cierpienia twoje były największe, to nie trać spokoju ducha ani się poddawaj zniechęceniu. Jednak powiedz mi, dziecię moje, kto się odważył zranić serce twoje? Powiedz mi o wszystkim, bądź szczera w postępowaniu ze mną, odsłoń mi wszystkie rany swego serca, ja je uleczę, a cierpienie twoje stanie się źródłem uświęcenia twego.

– Dusza: Panie, tak wielkie i rozmaite są moje cierpienia, a wobec ich długotrwałości ogarnia mnie już zniechęcenie.

– Jezus: Dziecię moje, zniechęcać się nie można; wiem, że ufasz mi bez granic, wiem, że znasz moją dobroć i miłosierdzie – więc może pomówmy w szczegółach o wszystkim, co ci najwięcej na sercu leży.

– Dusza: Tak dużo mam różnych rzeczy, że nie wiem, o czym wpierw mówić, jak to wszystko wypowiedzieć.

– Jezus: Mów do mnie po prostu, jak przyjaciel z przyjacielem. No, powiedz mi, dziecię moje, co cię wstrzymuje na drodze świętości?

– Dusza: Brak zdrowia wstrzymuje mnie na drodze świętości, nie mogę spełniać obowiązków, ot, jestem takim popychadłem. Nie mogę się umartwiać, pościć surowo, jak czynili święci; to znów nie dowierzają, że jestem chora, i przyłącza się do fizycznego cierpienia – moralne, i wiele z tego wypływa upokorzeń. Widzisz, Jezu, jak tu zostać świętą?

– Jezus: Dziecię, prawda, to wszystko jest cierpieniem, ale innej drogi nie ma do nieba prócz drogi krzyżowej. Ja sam przeszedłem ją pierwszy. Wiedz o tym, że jest to najkrótsza i najpewniejsza droga.

– Dusza: Panie, znowu nowa przeszkoda i trudność na drodze świętości; dlatego, że jestem Ci wierna, prześladują mnie i wiele z tego powodu zadają mi cierpień.

– Jezus: Wiedz o tym, że dlatego, że nie jesteś z tego świata, świat cię ma w nienawiści. Mnie on wpierw prześladował, to prześladowanie jest znakiem, że wiernie idziesz moimi śladami.

– Dusza: Panie, znowu mnie zniechęca to, że mnie nie rozumieją ani przełożeni, ani spowiednik w moich wewnętrznych cierpieniach. Ciemności zamroczyły umysł mój, i jak tu postępować naprzód? Tak mnie jakoś to wszystko zniechęca i myślę, że to nie dla mnie wyżyny świętości.

– Jezus: Oto, moje dziecię, tym razem dużo mi powiedziałaś. Wiem o tym, że jest to wielkie cierpienie być niezrozumianą, i to jeszcze przez tych, których się kocha i przed którymi nasza szczerość jest wielka, ale niech ci wystarczy to, że ja cię rozumiem we wszystkich biedach i nędzach twoich. Cieszy mnie twoja głęboka wiara, jaką masz mimo wszystko dla zastępców moich, ale wiedz o tym, że ludzie duszy całkowicie nie zrozumieją, bo jest to nad ich możność; dlatego ja sam zostałem na ziemi, aby twe serce zbolałe pocieszyć i krzepić twą duszę, abyś nie ustała w drodze. Mówisz, że ciemności zasłaniają ci umysł, a więc czemuż nie przychodzisz w tych chwilach do mnie, który jestem światłością i mogę w jednej chwili wlać w duszę tyle światła i zrozumienia świętości, że w żadnych księgach nie wyczytasz tego, żaden spowiednik nie jest zdolny tak pouczyć i oświecić duszy. Wiedz jeszcze, że te ciemności, na które się żalisz, wpierw przyszedłem do ciebie w Ogrodzie Oliwnym. Dusza moja była ściśnięta śmiertelnym smutkiem i tobie daję cząstkę tych cierpień, dla mojej szczególnej miłości ku tobie i dla wysokiego stopnia świętości, jaki ci przeznaczam w niebie. Dusza cierpiąca jest najbliżej mojego serca.

– Dusza: Ale jeszcze jedno, Panie: co robić, jeśli jestem odepchnięta i odrzucona od ludzi, a szczególnie od tych, na których miałam prawo liczyć, i to w chwilach największej potrzeby?

– Jezus: Dziecię moje, zrób sobie postanowienie, aby nigdy nie opierać się na ludziach. Wiele dokażesz, jeżeli zdasz się całkowicie na moją wolę i powiesz: nie jako ja chcę, ale jako jest wola Twoja, o Boże, niech mi się stanie. Wiedz, że te słowa, wypowiedziane z głębi serca, w jednej chwili wynoszą duszę na szczyty świętości. W takiej duszy mam szczególne upodobanie, taka dusza oddaje mi wielką chwałę, taka dusza napełnia niebo wonią swej cnoty; ale wiedz, że tę siłę, którą masz w sobie do znoszenia cierpień, musisz zawdzięczać częstej Komunii św., a wiec przychodź często do tego źródła miłosierdzia i czerp naczyniem ufności, cokolwiek ci potrzeba.

– Dusza: Dzięki Ci Panie, za Twoją dobroć niepojętą, żeś raczył zostać z nami na tym wygnaniu i mieszkasz z nami jako Bóg miłosierdzia, i siejesz wokoło siebie blask swej litości i dobroci, a w świetle Twych promieni miłosierdzia poznałam, jak bardzo mnie miłujesz.

Myślę, że po analizie tego III bloku rozważań z duszą cierpiącą zrozumiesz fakt, że Bóg pragnie i Ciebie w bliskości i jedności ze sobą. Bywa tak, że niejednokrotnie popełniamy zło i usprawiedliwiamy się: „no przecież wszyscy tak robią. To jest przecież normalne”. W tym zatem bloku będę przedstawiał w skrócie różne grzechy i ich uszczegółowienie podobnie jak przedstawiłem uszczegółowienie Dekalogu w 5 Przykazaniach Kościelnych. Wiesz, że „korzeniem” wszelkiego zła jest grzech pierworodny i na nim jak na drzewie wyrastają „konary i gałęzie” innych grzechów. Prześledź zatem swoje życie pod tym względem, a jeśli zauważysz, że nie wyznawałeś jakiś grzechów w przeszłości – to po tym szczegółowym Rachunku Sumienia z całego życia wyznaj je w najbliższej Spowiedzi świętej.

a) 7 GRZECHÓW GŁÓWNYCH:

1. Pycha.

2. Chciwość.

3. Nieczystość.

4. Zazdrość.

5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.

6. Gniew.

7. Lenistwo.

b) 6 GRZECHÓW PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU:

1. Zbytnia ufność w miłosierdzie Boże (grzeszę i chcę grzeszyć, bo uważam, że Bóg jest miłosierny i tak mi musi odpuścić grzechy).

2. Rozpacz o swoim zbawieniu (grzeszę i chodzę do spowiedzi, ale uważam, że Bóg mimo to nie przebaczy mi moich występków, a zatem nie zbawię się i popadam w duchową rozpacz).

3. Sprzeciwianie się uznanej prawdzie chrześcijańskiej (Kościół głosi, aby nie używać środków antykoncepcyjnych, a ja mam przeciwne zdanie; Kościół nie dopuszcza aborcji, a ja uważam i propaguję pogląd, że wolno to robić – tak jak to dopuszczone jest w 3 przypadkach w naszym kraju).

4. Zazdrościć bliźniemu łaski Bożej (charyzmatów Ducha Świętego).

5. Zatwardziałość w grzechu (grzeszę i to mi się podoba, to grzeszenie jest przyjemne, a zatem nie będę się nawracał i powstrzymywał od tej doznawanej przyjemności).

6. Odkładanie pokuty aż do śmierci (zawsze się zdążę wyspowiadać; do śmierci mam czas).

c) 4 GRZECHY WOŁAJĄCE O POMSTĘ DO NIEBA:

1. Rozmyślne zabójstwo. (Rdz 4, 10).

2. Grzech sodomski – czyny homoseksualne i kazirodcze. (Rdz 19, 13).

3. Uciskanie ubogich, wdów i sierot. (Wj 22, 22).

4. Zatrzymywanie zapłaty. (Pwt 24, 14n; Jk 5, 4).

d) 9 GRZECHÓW CUDZUCH: (stanowią one formalną współpracę z grzechem drugiego człowieka i powodują udział w jego winie).

1. Namawiać kogoś do grzechu, doradzać grzech (np. aborcję, eutanazję, cudzołóstwo, kradzież itp.).

2. Nakazywać grzech (np. dzieciom, domownikom, podwładnym itp.).

3. Zezwalać na grzech (obojętność na zło, które inni czynią np. zdrada małżeńska, uprawianie prostytucji itp.).

4. Pobudzać do grzechu (np. przez noszenie nieskromnego ubioru – duży dekolt, skromna bluzka z gołym brzuchem, sukienka mini; prowokacyjne zachowanie, rozmowy o seksie, kawały itp.).

5. Pochwalać grzech drugiego. ( np. wiesz, że koleżanka dokonuje zdrady męża a ty nie tylko, że jesteś obojętny a nawet to pochwalasz i utwierdzasz ją że robi dobrze).

6. Milczeć, gdy ktoś grzeszy (np. ktoś kradnie, a ty nie reagujesz na ten czyn).

7. Nie karać za grzech (np. popełniony przez dzieci).

8. Pomagać do popełnienia grzechu (np. przez współudział).

9. Usprawiedliwiać czyjś grzech, ochraniać grzeszącego.

e) GRZECHY WSPÓŁCZESNE – wyliczam ich 17, ale jest ich znacznie więcej. W 2009 roku napisałem Katalog Grzechów Współczesnych z pozyskanych od młodych ludzi wywiadów. Uczyniłem to, ponieważ jako katecheta obserwowałem, że ludzie młodzi popełniają różne moralne wykroczenia i uważają to za coś normalnego. W ten sposób usprawiedliwiają się i sami tworzą zło nazywając je normą, czyli legalizują zło jako coś dobrego. W tym katalogu grzechów będą niekiedy powtórzenia z wyżej przedstawionymi grzechami np. Rozmyślne zabójstwo – pod którym to tytułem można rozumieć aborcję, eutanazję itp. Grzechy Współczesne są uzależnieniami – patrząc pod kątem psychologicznym. Jednak są złem moralnym osobistym i oddziałują społecznie na innych i dlatego zachęcam Cię do przeanalizowania samego siebie w „Lustrze Grzechów Współczesnych” i „Grzechów Przodków”. Znajdziesz katalog tych niektórych grzechów – uzależnień w Ebook jako pierwszą i drugą pozycję. Otwieraj po kolei poszczególne artykuły zapisane w sposób prosty w formie wywiadów. Warto to uczynić, aby nie być tym, który pochwala zło moralne – osobiste, czy społeczne. Grzechy Współczesne i Grzechy Przodków skatalogowałem dla potrzeb młodych osób, ale te wykroczenia dotyczą również osób w średnim i starszym wieku. Napisałem je w formie wywiadów, aby młody, czy starszy człowiek mógł spojrzeć na swoje wnętrze i stąd nazwa „Twój Techniczny Przegląd Duszy”. Nie dziw się prostotą, bo to po to, aby każdy tzn. prosty człowiek zrozumiał kim jest i dokąd zdąża? A zatem teraz klikaj w EBOOK na stronie grzechy.com i obejrzyj katalog Grzechów Współczesnych i Grzechów Przodków.

www. grzechy.com – kliknij kursorem w Ebook i odszukaj te dwie pozycje. Dokładnie je odczytuj i analizuj odnosząc do samego siebie. Zapraszam!!!

Na tych pozycjach: „Grzechy Współczesne” i „Grzechy Przodków” kończy się Przewodnik do Spowiedzi Generalnej dla osób świeckich !!!

IV. Przewodnik do Spowiedzi Generalnej dla kapłanów, osób zakonnych i świeckich chrześcijan bardziej urobionych duchowo.

Serdecznie witam Wszystkich, a szczególnie Siostry zakonne, Zakonników, Księży i Osoby zaangażowane w życie Kościoła. W tym IV bloku odczytasz treści dla siebie od Pana Jezusa Miłosiernego. Mam nadzieję, że jesteś duszą dążącą do świętości i stąd w tym IV bloku wyższa poprzeczka, bo robimy przegląd naszej duszy w oparciu o Uczynki miłosierne co do duszy i co do ciała. Oczywiście zdajemy rachunek przed Panem Jezusem Miłosiernym, który zasłania się naszym stałym spowiednikiem lub kierownikiem duchowym. Życzę powiewów Ducha Świętego.

Myśli bł. Marii Karłowskiej – Założycielki Zgromadzenia Sióstr Pasterek:

-„Póki dusza w ciele, możesz się dźwignąć, możesz naprawić zło”.

-„Klepanie pacierzy nudzi, bo nie jest modlitwą”.

Ten IV blok jest już do przemyślenia podczas rachunku sumienia szczególnie dla osób zakonnych, księży i osób świeckich bardziej duchowo urobionych, bo jak zauważymy w oparciu o rozmowę Pana Jezusa ze św. S. M. Faustyną Kowalską są dusze, które wstąpiły na drogę bliskości z Panem, trwają przy Nim, konsultują się ze Zbawicielem często podczas modlitwy i zajęć i realizują Jego świętą wolę w swoim powołaniu i zawodzie, który wykonują. Rachunek sumienia będzie więc już prowadzony oprócz wcześniejszych III bloków w oparciu o wyższą szkołę duchowości. Tu w tym bloku w oparciu o uczynki miłosierdzia co do duszy i co do ciała.

Z DZIENNICZKA ŚW. S. M. FAUSTYNY KOWALSKIEJ

Rozmowa Miłosiernego Jezusa z duszą doskonałą.

– Jezus: Miłe mi są wysiłki twoje, duszo, która dążysz do doskonałości. Ale czemuż cię widzę tak często smutną i przygnębioną? Powiedz mi, dziecię moje, co to ma znaczyć ten smutek i jaka jest jego przyczyna?

– Dusza: Panie, przyczyną mojego smutku jest to, że pomimo moich szczerych postanowień wciąż upadam, i to w te same błędy. Rano postanawiam, a wieczorem widzę, jak daleko odeszłam od tych postanowień.

– Jezus: Widzisz, dziecię moje, czym jesteś sama z siebie, a przyczyną twoich upadków jest to, że za wiele liczysz sama na siebie, a za mało się opierasz na mnie. Ale niech cię to nie zasmuca tak nadmiernie, masz do czynienia z Bogiem miłosierdzia, nędza twoja nie wyczerpie go, przecież nie określiłem liczby przebaczenia.

– Dusza: Tak, wiem to wszystko, ale pokusy wielkie napadają na mnie i różne wątpliwości budzą się we mnie, a przy tym wszystko mnie drażni i zniechęca.

– Jezus: Dziecię moje, wiedz, że największą przeszkodą do świętości jest zniechęcenie i nieuzasadniony niepokój, on odbiera ci możność ćwiczenia się w cnocie. Wszystkie razem pokusy nie powinny ci ani na chwilę zamącić spokoju wewnętrznego, a drażliwość i zniechęcenie to owoc twojej miłości własnej. Nie trzeba ci się zniechęcać, ale starać się o to, aby na miejscu twej miłości własnej mogła królować miłość moja. A więc ufności, dziecię moje; nie powinnaś się zniechęcać, przychodzić do mnie po przebaczenie, jeżeli ja zawsze jestem gotów ci przebaczyć. Ile razy mnie o to prosisz, tyle razy wysławiasz miłosierdzie moje.

– Dusza: Ja poznaję, co doskonalsze i co ci się lepiej podoba, ale mam tak wielkie przeszkody, aby wypełnić to, co poznaję.

– Jezus: Dziecię moje, życie na ziemi jest walką, i to wielką walką o królestwo moje, ale nie lękaj się, bo nie jesteś sama. Ja cię wspieram zawsze, a więc oprzyj się o ramię moje i walcz, nie lękaj się niczego. Weź naczynie ufności i czerp ze zdroju żywota nie tylko dla siebie, ale i pomyśl o innych duszach, a szczególnie o tych, którzy nie dowierzają mojej dobroci.

– Dusza: O Panie, czuję, że się napełnia moje serce Twoją miłością, że promienie Twego miłosierdzia i miłości przeniknęły moją duszę. Oto idę, Panie, na Twoje wezwanie; oto idę na podbój dusz, wsparta Twą łaską; jestem gotowa iść za Tobą, Panie, nie tylko na Tabor, ale i na Kalwarię. Pragnę sprowadzić dusze do źródła miłosierdzia Twego, aby na wszystkich duszach odbił się blask Twych promieni miłosierdzia, aby dom Ojca naszego był napełniony, a kiedy nieprzyjaciel zacznie pociski rzucać przeciw mnie, wtenczas jak tarczą zasłonię się miłosierdziem Twoim Panie Jezu.

Przejdźmy zatem do bardziej wymagającego rachunku sumienia!

a) UCZYNKI MILOSIERNE CO DO DUSZY:

1. Grzeszących upominać.

2. Nieumiejętnych pouczać.

3. Wątpiącym dobrze radzić.

4. Strapionych pocieszać.

5. Krzywdy cierpliwie znosić.

6. Urazy chętnie darować.

7. Modlić się za żywych i umarłych.

b) UCZYNKI MIŁOSIERNE CO DO CIAŁA:

1. Głodnych nakarmić.

2. Spragnionych napoić.

3. Nagich przyodziać.

4. Podróżnych w dom przyjąć.

5. Więźniów pocieszać.

6. Chorych nawiedzać.

7. Umarłych pogrzebać.

Szczęść Boże Wszystkim w trudnej duchowej pracy. Zdaję sobie sprawę z tego, że tylko niektórzy skorzystali z mojej propozycji robienia Rachunku Sumienia z całego życia, czy też od ostatniej spowiedzi do obecnej. No cóż, bardziej na uwadze miałem moich penitentów stałych i jednorazowych, których mi Pan Jezus zleca do prowadzenia duchowego i wiem, że nie wszystkich duchowe potrzeby zaspokoję. W tym V bloku proponuję przyjrzeć się sobie w lusterku Ośmiu Błogosławieństw Pana Jezusa Miłosiernego. Jest to wg mnie najwyższy poziom robienia Rachunku Sumienia, bo Błogosławieństwa nie są takie łatwe do praktycznego zastosowania. Uważam jednak, że duchowni powinni więcej wymagać od siebie, aby mogli też stawiać wymagania wiernym. Zatem jeśli chcesz zrób sobie podsumowanie swego dotychczasowego życia pod względem jak wypełniała/eś dotychczas OSIEM BŁOGOSŁAWIEŃSTW PANA JEZUSA MIŁOSIERNEGO! Życzę kierowania się zawsze natchnieniami Ducha Świętego! Do tego potrzeba trwania w czystości serca i na modlitwie serca. Kto podąża tą drogą nie zgubi się i poprowadzi też innych do zbawienia. W tym trwaniu nieustannym z Jezusem nie pogubiła się św. S. M. Faustyna Kowalska i oprócz rozeznawania duchów otrzymała wiele innych szczególnych łask, którymi służyła Panu i ludziom. Sobie i Tobie Droga Siostro, Bracie w kapłaństwie życzę nieustannego kroczenia drogą zbawienia ku świętości.

V. Część Przewodnika do Spowiedzi Generalnej dla kapłanów, osób zakonnych i świeckich chrześcijan bardziej urobionych duchowo.

ROZMOWA MIŁOSIERNEGO BOGA Z DUSZĄ DOSKONAŁĄ

Myśli bł. Marii Karłowskiej – Założycielki Zgromadzenia Sióstr Pasterek:

-„Bóg jest miłością, Bóg jest Miłosierdziem”.

-„Bóg zawsze i nieodmiennie jest Dobrocią samą”.

Ten ostatni już blok poświęcam duszom najbardziej wrażliwym duchowo i żyjącym w obecności naszego Pana Jezusa Miłosiernego. W 2005 r. po śmierci papieża Jana Pawła II na życzenie moich uczniów z budowlanki napisałem autobiografię pt: „Osiem błogosławieństw w moim kapłaństwie – Byłem innym księdzem”. W oparciu o 8 kontemplacji – moich wewnętrznych rozmów z Panem Jezusem Miłosiernym młodzi skorzystali z tych rozważań i ułożyli program 8 Błogosławieństw, który śpiewaliśmy jako grupa hip – hopowa „Trzmiele J.P.II. Występowaliśmy w kościołach i na estradach w Wieluniu, Radomsku promując przestrzeganie Ośmiu Błogosławieństw Jezusa Miłosiernego pośród otaczającego nas „światowego brudu”. Moja książka autobiograficzna jest jak życiowy tort przekładany 8 – ma warstwami miodu Błogosławieństw Pana. Ten, kto żyje według tego programu jest właśnie mocnym w Duchu Świętym i nie lęka się o siebie, a wszystko odnosi do Boga i żyje na co dzień Jego zbawczym programem. Są to zarówno osoby duchowne, jak i świeccy chrześcijanie. A zatem ten V blok służący do Rachunku Sumienia jest dla nich przeznaczony, ponieważ chodzą już po ścieżkach świętości i wciąż chcą w niej wzrastać. Niech mi zatem wolno będzie zakończyć ten Rachunek Sumienia słowami, które wpisałem jako moje motto do książki „Byłem innym księdzem”, a zatem: „Żyj Duchem Pana Jezusa Miłosiernego!”.

Z DZIENNICZKA ŚW. S. M. FAUSTYNY KOWALSKIEJ:

– Dusza: Panie i Mistrzu mój, pragnę pomówić z Tobą.

– Jezus: Mów, bo słucham cię w każdy czas, dziecię umiłowane; zawsze czekam na ciebie. O czym też pragniesz pomówić ze mną?

– Dusza: Panie, naprzód wylewam u stóp Twoich swe serce, jako wonność wdzięczności za tyle łask i dobrodziejstw, którymi mnie nieustannie obsypujesz, i choćbym je chciała zliczyć, to nie jestem w stanie. Pamiętam tylko to, że nie było momentu w życiu moim, w którym bym nie doznawała opieki i dobroci Twojej.

– Jezus: Miła mi jest rozmowa twoja, a dziękczynienie otwiera ci nowe skarby łask, ale, dziecię moje, może byśmy pomówili nie tak ogólnie, ale w szczegółach o tym, co ci najwięcej na sercu leży; pomówimy poufnie, szczerze, jako dwa serca wzajemnie się kochające.

– Dusza: O mój miłosierny Panie, są tajemnice w moim sercu, o których prócz Ciebie nikt nie wie i wiedzieć nie będzie, bo choćbym je chciała wypowiedzieć, nikt by mnie nie zrozumiał. Wie coś niecoś zastępca Twój, bo przecież się przed nim spowiadam, ale o tyle tylko, o ile jestem mu zdolna odsłonić te tajemnice, reszta pozostaje miedzy nami na wieczność, o mój Panie! Okryłeś mnie płaszczem miłosierdzia swego, przebaczając mi zawsze grzechy. Nie odmówiłeś mi ani razu swego przebaczenia, ale litując się nade mną, zawsze obdarowywałeś mnie życiem nowym, życiem łaski. Abym nie miała w niczym wątpliwości, oddałeś mnie pod czułą opiekę Kościoła swojego, tej prawdziwej czułej Matki, która mnie w Twoim imieniu upewnia o prawdach wiary i czuwa, abym nigdy nie błądziła. A szczególnie w trybunale miłosierdzia Twego dusza moja doznaje całego morza łaskawości. Aniołom upadłym nie dałeś czasu do pokuty, nie przedłużyłeś im czasu miłosierdzia. O mój Panie, postawiłeś na drodze mojego życia świętych kapłanów, którzy mi drogę pewną wskazują. Jezu, jest jeszcze jedna tajemnica w mym życiu – najgłębsza, ale i najserdeczniejsza – to Ty sam pod postacią chleba, kiedy przychodzisz do mojego serca. Tu jest cała tajemnica mojej świętości. Tu serce moje złączone z Twoim staje się jedno, tu już nie istnieją żadne tajemnice, bo wszystko Twoje – moim jest, a moje – Twoim. Oto wszechmoc i cud Twego miłosierdzia. Choćby wszystkie języki razem złączone, ludzkie i anielskie – nie znajdą dosyć słów na wysłowienie tej tajemnicy miłości, serce moje wpada w nową ekstazę miłości, a mówię Ci o wszystkim, Panie, milcząc, bo mowa miłości jest bez słów, bo nie uchodzi ani jedno drgnienie serca mojego. O Panie, pomimo wielkiego zniżenia Twego wielkość Twoja spotęgowała się w mej duszy, i dlatego obudziła się w duszy mojej jeszcze większa miłość ku Tobie – jedyny przedmiocie mojej miłości – bo życie miłości i zjednoczenia jest na zewnątrz: doskonała czystość i głęboka pokora, łagodna cichość, wielka żarliwość o zbawienie dusz. O mój najsłodszy Panie, czuwasz nade mną na każdy moment i dajesz mi natchnienie, jak postąpić w danym wypadku, kiedy się serce moje wahało pomiędzy jedną i drugą rzeczą, sam żeś niejednokrotnie wkraczał w rozstrzygniecie sprawy. Ach, jak niezliczone razy w nagłym świetle dałeś mi poznać, co Ci się lepiej podoba. O, jak wiele jest tych tajemnych przebaczeń, o których nikt nie wie. Wiele razy wlewałeś w duszę moją siłę i otuchę, aby iść naprzód. Sam usuwałeś trudności, aby z mej drogi, mieszając się bezpośrednio w działanie ludzkie. O Jezu, wszystko co Ci powiedziałam, jest to cień blady wobec rzeczywistości, co jest w sercu moim. O mój Jezu, jak bardzo pragnę nawrócenia grzeszników. Ty wiesz, co dla nich robię, aby Ci ich pozyskać. Boli mnie niezmiernie każda obraza wyrządzona Tobie. Ty widzisz, że nie szczędzę ni sił, ni zdrowia, ni życia w obronie królestwa Twojego. Chociaż na ziemi wysiłki moje są niedostrzegalne, jednak nie mniej są warte w oczach Twoich. O Jezu pragnę sprowadzać dusze do zdroju miłosierdzia Twego, aby czerpały ożywczą wodę żywota naczyniem ufności. Im dusza pragnie na sobie doznać większego miłosierdzia Bożego, niech się zbliża do Boga z wielką ufnością, a jeżeli jej ufność w Bogu będzie bez granic, to i miłosierdzie Boże będzie dla niej bez granic. O mój Panie, który znasz każde uderzenie serca mojego, Ty wiesz jak gorąco pragnę, aby wszystkie serca biły wyłącznie dla Ciebie, aby każda dusza wysławiała wielkość miłosierdzia Twego.

– Jezus: Umiłowane dziecię moje, rozkoszy serca mojego, rozmowa twoja droższa i milsza mi jest niż śpiew anielski. Dla ciebie są otwarte wszystkie skarby serca mojego. Bierz z tego serca, co ci potrzeba dla siebie i świata całego. Dla Twojej miłości odwracam sprawiedliwe kary, na które ludzkość zasłużyła. Jeden akt czystej miłości ku mnie milszy mi jest niżeli tysiące hymnów dusz niedoskonałych. Jedno twoje westchnienie miłości wynagradza mi za wiele zniewag, jakimi mnie karmią bezbożnicy. Najdrobniejszy uczynek, czyli akt cnoty, ma w oczach moich niezmierną wartość, a to dla wielkiej miłości, jaką masz ku mnie. W takiej duszy, która żyje wyłącznie miłością moją, króluję jako w niebie. Dniem i nocą czuwa nad nią oko moje i znajduję w niej swoje upodobanie, i mam nakłonione ucho na prośby i szept jej serca, a często uprzedzam prośby jej. O dziecię szczególnie przeze mnie umiłowane, źrenico oka mojego, spocznij chwilę przy sercu moim i skosztuj tej miłości, którą przez wieczność całą rozkoszować się będziesz. Ale, dziecię, jeszcze nie jesteś w ojczyźnie, więc idź – wzmocniona mą łaską – i walcz o królestwo moje w duszach ludzkich, a walcz jak dziecię królewskie i pamiętaj, że prędko miną dni wygnania, a z nimi możność zbierania zasług na niebo. Spodziewam się od ciebie, dziecię moje, wielkiej liczby dusz, które będą przez wieczność całą wysławiać miłosierdzie moje. Dziecię moje, abyś godnie odpowiedziała mojemu wezwaniu przyjmuj mnie codziennie w Komunii św. – ona da ci moc…

– Dusza: Jezu, nie pozostawiaj mnie samej w cierpieniu. Ty, Panie wiesz, jak słabą jestem, jestem przepaścią nędzy, jestem nicością samą, więc cóż w tym będzie dziwnego, jeżeli mnie pozostawisz samą, i upadnę. Niemowlęciem jestem, Panie, nie umiem sobie radzić, jednak ponad wszelkie opuszczenie ufam i wbrew swemu uczuciu ufam, i cała się przemieniam w ufność wbrew nieraz temu, co czuję. Nie zmieniaj mej męki w niczym, daj mi tylko moc do zniesienia. Czyń ze mną, co Ci się podoba, Panie; daj mi tylko łaskę, abym umiała Ciebie miłować w każdym wypadku i okoliczności. Nie zmniejszaj, Panie, kielicha goryczy, daj mi tylko moc, abym go wychylić mogła.

O Panie podnosisz mnie aż do jasności widzeń, to znów pogrążasz mnie w nocy ciemnej i w otchłani nicości mojej, a dusza się czuje jakoby sama wśród wielkiej puszczy. Jednak ponad wszystko ufam Tobie, Jezu, boś niezmienny. Moje usposobienie jest zmienne, ale Tyś zawsze ten sam, pełen miłosierdzia.

Jezu, Źródło życia, uświęcaj mnie. Mocy moja, wzmacniaj mnie. Wodzu mój, walcz za mnie. Jedyne światło mej duszy, oświecaj mnie. Mistrzu mój, prowadź mnie; zdana jestem na Ciebie jak niemowlę na miłość swej matki. Choćby się wszystko sprzysięgło przeciw mnie i choćby się ziemia usuwała spod stóp moich, jednak jestem spokojna przy Sercu Twoim.

OCZEKIWANIE DUSZY NA PRZYJŚCIE PANA:

Nie wiem Panie, o której przyjdziesz godzinie,

A wiec czuwam nieustannie i nadsłuchuję

Jako oblubienica Twoja wybrana,

Bo wiem, że lubisz przychodzić niepostrzeżenie,

Lecz serce czyste z daleka Cię, Panie, wyczuje.

Czekam na Ciebie, Panie, wśród ciszy i milczenia,

Z tęsknotą wielką w swym sercu,

Z nieprzezwyciężonym pragnieniem,

Czuję, że moja miłość ku Tobie w żar się zamienia,

I jak płomień wzniesie się w niebo w życia końcu,

A wtenczas spełnią się wszystkie moje życzenia.

Przyjdź już – najsłodszy mój Panie,

I zabierz me serce spragnione,

Tam, do siebie, w te górne niebios krainy,

Gdzie trwa wiekuiste Twe życie.

Bo życie na ziemi to jedno konanie,

Bo serce me czuje, że do wyżyn jest stworzone,

I nic go nie zajmują tego życia niziny,

Bo ojczyzna moja to niebo. Wierzę w to niezbicie.

(Zakończenie Zeszytu Piątego w Dzienniczku św. S. M. Faustyny Kowalskiej s. 534)

BŁOGOSŁAWIEŃSTWA EWANGELICZNE:

1. Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

2. Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni.

3. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

4. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

5. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

6. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

7. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani.

8. Błogosławieni, którzy prześladowanie cierpią dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

9. Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladować was będą, i gdy kłamliwie mówić będą wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.

Tak wyszło, że jest 9 Błogosławieństw Pana wg książeczki do nabożeństwa opracowanej przez o. Witolda Stępnia – paulina. W mojej książce pt: „Byłem innym księdzem – 8 Błogosławieństw w moim kapłaństwie”, również jest podanych 9 zaleceń od Pana Jezusa Miłosiernego. Żyjmy wg tego wyższego wymagania na co dzień, a jeśli któregoś z Błogosławieństw nie uda Ci się wypełnić, to nie załamuj się i wyznaj to na spowiedzi św., a następnie podejmij ponownie wysiłek w zachowaniu tych zaleceń Jezusa! Amen – Alleluja i do przodu w życie. Wnośmy Boga wszędzie, w każdą dziedzinę życia, w każde środowisko tam, gdzie nas Pan posyła i pracujmy wytrwale tu na ziemi dla rozwoju królestwa Bożego. Pan Miłosierny pragnie działać w nas i przez nas. Słuchajmy w sobie natchnień Jego Ducha Świętego.

Proś o świętość dla innych i siebie:

– Najświętsza Maryjo Panno – Królowo naszych serc módl się za nami.

– Św. Janie od Krzyża, módl się za nami.

– Św. Tereso z Avila, módl się za nami.

– Św. Franciszku z Asyżu, módl się za nami.

– Św. Kamilu de Lellis, módl się za nami.

– Św. Teresko z Lisieux, módl się za nami.

– Św. Maksymilianie Mario Kolbe, módl się za nami.

– Św. Ojcze Pio z Petrelcina, módl się za nami.

– Św. S. M. Faustyno Kowalska, módl się za nami.

– Bł. Ks. Michale Sopoćko, módl się za nami.

– Św. Matko Tereso z Kalkuty, módl się za nami.

– Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko, módl się za nami.

– Św. Ojcze Janie Pawle II, módl się za nami.

– Wszyscy Święci i Święte Boże – módlcie się za nami!

Twój techniczny przegląd duszy!