„Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego..” Mk 1, 25

Ewangelia przedstawia Jezusa, który wyrzuca złe duchy, a tym samym uzdrawia człowieka. Współczesny człowiek jest podatny na różnego rodzaju zranienia i choroby cywilizacyjne. Przemyślmy, czy nie jesteśmy pokaleczeni różnego rodzaju złem?

W perspektywie Ewangelii warto sobie uświadomić, czy nie ulegamy „duchom nieczystym”, które odbierają nam radość życia? Obserwuje się, że w życiu współczesnych ludzi coraz więcej jest trosk, smutku i rozpaczy.

1. Pierwszym bardzo niepokojącym „złym duchem” jest konsumpcyjny styl życia. Gromadzimy dobra materialne i wciąż jesteśmy nienasyceni. Człowiek przeżywa stan, który można nazwać „wciąż za mało”. Za mało mam pieniędzy, za mało mi zapłacili, za mało mnie docenili, za mało mam perspektywy rozwoju. Taki stan jest ukrytą „bakterią”, która atakuje ludzkiego ducha. Nie ma w nim miejsca na Boga i sprawy wewnętrzne. Człowieka ogarnia obsesja posiadania.

2. Drugim współcześnie złym duchem jest pośpiech. Człowiek XXI w staje się niewolnikiem czasu. Już małe dziecko potrafi mówić rodzicom, gdy je proszą o pomoc, że nie ma czasu. Brak jest zatrzymania się i refleksji. Często brakuje czasu na modlitwę, lekturę Pisma św. Wirus pośpiechu pustoszy ludzkie serca a człowiek bez wnętrza staje się pusty, niebezpieczny dla samego siebie i innych.

3. Trzecim „duchem nieczystym” jest medialne „pranie mózgów”. Godziny spędzane przed telewizorem, komputerem sprawiają, że już małe dzieci mają problem z komunikowaniem bezpośrednim i ne chcą słuchać. Słuchanie rodziców staje się nudne i nieatrakcyjne. Tysiące informacji, ogłupiające reklamy są bardzo niebezpieczne, bo człowiek w swej wolności coraz częściej nie umie dobrze wybierać między dobrem i złem. Są to uderzenia w wolność – człowiek jest manipulowany. Taki człowiek nie wpuści Boga do swego życia. Wielu traktuje media bezkrytycznie i przejmuje jako swoje eksponowane na ekranach trendy mody, style życia.

4. Czwartym współczesnym „złym duchem” jest dwulicowość religijna. Wielu ludzi uważa się za wierzących, ale prawdy wiary i moralności traktuje wybiórczo. Dla przykładu – ostatnio wiele się mówi na temat „Pigułki dzień po”, która jest środkiem wczesnoporonnym i uważanym za antykoncepcję. W Polsce chce się dopuścić ten środek bez recepty już dla młodzieży powyżej 15 roku życia. Na forach świeckich i religijnych wielu nawet uważających się za ludzi wierzących jest zdania, że „Pigułka dzień po” powinna być ogólnie dostępna. Niektórzy wręcz po mistrzowsku potrafią omijać przykazania Boże w tym również „Nie zabijaj”. To rozdwojenie religijne daje się też obserwować w grzechach języka. Z jednej strony wielki szacunek dla księdza, duchownych, pada wiele pięknych słów, opinii a z drugiej strony (poza oczami) dużo zjadliwości, nieufności, posądzeń. I gdzie tu miejsce na miłość?

5. I jest jeszcze wiele innych złych duchów a wśród nich ogromnie niebezpieczny jest ten, który uderza w jedność i wierność małżeńską i w rodzinę. Coraz więcej słyszy się w radio i ogląda w telewizji o tragediach rodzin. Kryzys dosięga rodziny. W rodzinach jest brak więzi, bezpieczeństwa i prowadzi to do podziałów i rozwodów. Chora rodzina wychowuje chore potomstwo i społeczeństwo.

6. W obliczu tych zagrożeń przychodzi dziś Jezus do człowieka opętanego przez złego ducha i mówi: „Milcz i wyjdź z niego”. Mk 1, 25 Te uzdrawiające słowa domagają się dalszej współpracy z Jezusem – Lekarzem Dusz. Stąd też nie wystarczy się od czasu do czasu byle jak wyspowiadać, czy przypomnieć sobie w trudnej sytuacji o modlitwie. Potrzeba dziś każdemu z nas wierności na co dzień i współpracy z Bogiem na modlitwie i w życiu sakramentalnym. Św. Jan Paweł II w czasie modlitwy Anioł Pański w 1980 r apelował: „Ogromnie dziś potrzebna jest modlitwa żarliwa, pokorna, wytrwała. Ona jest pierwszym frontem na którym przesila się dobro i zło. Ona toruje drogę dobru i służy do przezwyciężania zła. Ona uprasza łaskę Bożą i miłosierdzie dla świata. Ona dźwiga ludzi do tej godności, jaką nadał im Syn Boży, gdy zjednoczeni z Nim powtarzają Ojcze nasz”. Warto przyjąć te słowa i walkę ze swoimi „duchami nieczystymi” rozpocząć żarliwą, pokorną i wytrwał modlitwą.