Odnajdywać wciąż Chrystusa

Każdy z nas jest wybrany przez Boga i powołany do pełnienia Jego woli. Abyśmy mogli to czynić trzeba w swoim życiu odnajdywać wciąż Chrystusa – Mesjasza, zaufać Mu, czyli uwierzyć i pójść za Nim

1. Najsłynniejszy biograf św. Jana Pawła II George Weigel napisał we wspomnieniach: „Życie każdego z nas przebiega torami, które wyznacza nam rodzina, z której pochodzimy, wrodzone zdolności, wykształcenie, zainteresowania i nawyki”. Św. Jan Paweł II był człowiekiem, którego życie potoczyło się wyjątkowo szerokimi torami. Jeszcze nikogo nie oglądało „na żywo” tak wielu ludzi. Miał jednak zakorzenione głęboko poczucie prywatności i to również w sferze duchowej. Żarliwość jego wiary zainspirowała dziesiątki milionów ludzi. Był mistykiem. Wywarł głęboki wpływ na XX i XXI wiek. Był przekonany, że kultura a nie polityka i ekonomia jest siłą napędową historii. Cenił ludową pobożność, choć był światowej klasy intelektualistą, filozofem i moralistą. Rytm jego życia wyznaczała modlitwa. Za najlepszy czas uznawał godzinę prywatnych adoracji – medytacji przed poranną Eucharystią. Nie rozstawał się nigdy z Różańcem. Przykład św. Jana Pawła II pokazuje nam, że można znaleźć odpowiedz na dzisiejsze pytanie Jezusa: „Czego szukacie”? Święty papież chciał jednego – bliskości z Chrystusem.

2. Współczesny człowiek potrzebuje na nowo zachęty, aby pójść za Chrystusem. W tym zawołaniu Jezusa: „Chodźcie a zobaczycie” zawarta jest zachęta do aktywnego dawania świadectwa wiary. Leonardo da Vinci (1452 – 1518) malując swój słynny obraz Wieczerzy miał za cel, aby jego obraz prowadził do Chrystusa. Na wystawie jednak wszyscy podziwiali mały okręcik, który był widoczny w dalekim tle na płótnie. Malarz potrzebował, aż trzech tygodni, aby namalować ten okręcik. Nie zważając jednak na swoją pracę zaraz po pierwszej wystawie wziął obraz do poprawki i okręt zamalował. Był przekonany, że nic nie może odwracać wzroku od Chrystusa. Leonardo da Vinci – wielki mistrz malarstwa uczy nas, że aktywność człowieka ma być ukierunkowana na Boga. Nic i nikt nie może nam przesłaniać Chrystusa.

3. Współczesny człowiek natrafia na różne przeszkody w dojściu do Boga, natrafia na przeszkody, które przesłaniają Boga jak ten okręcik na obrazie malarza. Potrzeba pokonywać te przeszkody na modlitwie – Eucharystii, na modlitwie osobistej poprzez umiejętne i roztropne słuchanie innych i również przez wyciąganie wniosków z własnych błędów. Ewangelista św. Jan zapisał, że uczniowie nie tylko poszli za Jezusem, ale pozostali u Niego. Współczesny człowiek też szuka miejsca, w którym będzie się czuł bezpiecznie. Takim właśnie miejscem na które wskazuje Bóg jest Kościół. Aby pozostać u Pana potrzebna jest wierność i wytrwałość. Dobrze to ilustruje pewne autentyczne wydarzenie: Na uroczystym przyjęciu znaleźli się razem wielki fizyk Albert Einstein i kard. Michael Faulhaber arcybiskup Monachium. Fizyk chcąc zaskoczyć kardynała zadał mu pytanie: „Ciekawe co by eminencja zrobił, gdyby matematyka dowiodła, że nie ma Boga?” Kardynał odpowiedział: „Czekałbym cierpliwie, aż matematycy znaleźliby swój błąd”.

4. Wierność Bogu wymaga więc pewności, która jest otwarciem na Bożą prawdę. Każdy z nas niechaj prosi Chrystusa o dar prawdziwej żywej wiary, takiej jaką nam prezentował św. Jan Paweł II i wielu nam współczesnych świętych.

Dodaj komentarz