poniedziałek, 24 sierpnia 2009 14:38
Często mamy dołki i doły i to zdaża się każdemu najlepszemu i "najgorszemu"- załamka jest normalką współcześnie:( Wielki Prorok w dniu imienin Maryi - Matki Cżęstochowskiej poucza że będzie spox w przyszłości i daje nadzieję i podnosi tymi mocnymi słowami każdego zdołowanego ZIOMALKA:) "Chodźcie wstąpmy na Górę Pana do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami Iz 2, 3 Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy" Iz 2, 4b
-Prorok wprost nam mówi jak może być gdy będziemy szukać pomocy u Boga a nie u byle jakich psychologów i psychoanalityków wypranych z tego co Boże i ufających w swe nadzwyczajne mozliwości leczenia bez Boga:(((Takich mądrali znam wielu:(((Tacy działają na pohybel dla nas. Trzeba wchodzić powoli na Górę Pana i przy nim zmieniać swe miecze zła nienawiści na lemiesze chleba i dobra:)))sami nie damy rady:( w tym nam pomaga MAMA -MARYJA:)
-Pan przez Maryję prowadzi nas ku wyzwoleniu z wad i złej woli:)Apostoł - Duchowy TYTAN - Paweł w Liście do nas poucza: Na dowód tego że jesteśmy synkami Jezusa i Maryi Bóg daje nam Ducha Jezusa i dzięki temu możemy do Boga mówić Tato:)))Ef 4, 6 " A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz SYNEM. Jeżeli zaś synem to i DZIEDZICEM z woli Boga" Ef 4, 7
-Nasz Święty Papież JAN Paweł II w Gdańsku 12 czerwca 1987 powiedział do nas: "Chrześcijanin jest człowiekiem nadziei. Każdy z Was znajduje w życiu Jakieś Westerplatte...jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć...nie można być dezerterem" Papa cytował też umęczonego w Dachau Św. Bpa. Kozala: "Wątpiący staje się mimowoli SOJUSZNIKIEM WROGA" (SOJUSZNIKIEM SZATANA i będzie mu służył w beznadziei- moja dop.)
- Maryja zaproszona z Jezusem i Apostołami na weselicho do Kany w Galilei prosiła w imieniu nowożeńców, aby Jezus coś zadziałał, bo zaczynało brakować czerwo wina. Pan usłuchał prośby pokornej Matuli i przemienił wodę w wino i weselnicy byli uchachani i mogli dalej radować się sobą będąc SPOŁEM z innymi. A zatem obecność MARYI jest nam potrzebna, bo Ona i za nami się wstawia u Jezusa. Jezus-Pan nasz zawsze słucha swej Matki, chociaż nie od razu reaguje na Jej pokorne prośby. Trzeba więc każdemu z nas niejednokrotnie dłużej czekać- CZUWAĆ tj. lukać na siebie, na swoje WADY DUSZY i powolutku z Matką PRZEMIENIAĆ - "miecze złości, odwetu, nienawiści na LEMIESZE braterskiej otwartości, dobroci wybaczania innym i sobie URAZÓW- KRZYWD:))) Kiedy będziesz KOLO pracowal nie sam ale z Maryją to Ona poprosi swego Synka Jezusa, aby i dla Ciebie PRZEMIENIŁ w Tobie WODĘ W SUPERSKIE WINKO:))) (W imieninki naszej Mamy Częstochowskiej 26 sierpnia 2009)
-
-
-






