hosted by Aukcje.FM

poniedziałek, 06 lutego 2012

"Nieważne czego będzie próbował w życiu, i tak do niczego nie dojdzie". Dyrektor Alberta Einsteina

Drukuj PDF

06.08.'10 Święto Przemienienia Pana Jezusa - 08.08.'10 będę w parafii św. Doroty i św. Jacka w Piotrkowie Trybunalskim

1. Słowa Pana Boga do nas z Ewangelii, które opowiadają o ważnym dla każdego człowieka wydarzeniu Przemienienia Pana Jezusa są istotne, bo każdy powinien ewoluować - przemieniać się i upodabniać do Jezusa: "A z obłoku odezwał się głos: <<To jest Syn Mój, Wybrany, JEGO SŁUCHAJCIE". Łk 9, 35.

Czy trudne dzieciństwo wpływa na późniejszą postawę? Na chęć pokazania tym wszystkim "normalnym", że nie mieli racji?
.
Z pewnością nic z tego nie pozostaje bez znaczenia w dorosłym życiu. Swoje zdanie na temat systemu edukacyjnego zachował Einstein do końca życia:
.
"Upokarzanie i psychiczne gnębienie uczniów przez niedouczonych i egoistycznych nauczycieli sieje spustoszenie w młodych umysłach, powodując w późniejszym wieku opłakane skutki, których już nie da się naprawić".
.
"Większość nauczycieli traci czas na zadawanie pytań, które mają ujawnić to, czego uczeń nie umie, podczas gdy nauczyciel z prawdziwego zdarzenia stara się za pomocą pytań ujawnić to, co uczeń umie lub czego jest zdolny się nauczyć"

Lepiej wg mnie jest rozsądnie oceniać każdego człowieka tzn. zarówno dziecko, młodego, starszego przyjmując zasadę dostrzegania zarówno cech pozytywnych jak i negatywnych. Kiedy stawiamy w naszej ocenie, że ktoś jest wartościowym człowiekiem i ma też wady i o nich też mu powiemy na drugim miejscu - to wtedy otworzymy go na tworzenie i rozwijanie wewnątrz - osobowościowe. Najgorzej jest kiedy tylko mu wytykamy błędy i dołujemy. Wtedy zamykamy go na innych i jego samego na siebie, czego w praktyce doświadczał na pewno każdy z nas! Jak to ktoś ze świętych się wyraził: "Lepiej łapać na łyżkę miodu, niż na beczkę octu":) (to moje)

2. Zaczynam od takiego szokującego zdania na temat niedouczonych nauczycieli, którzy wypaczają i zniekształcają umysły i osobowości swoich podopiecznych. Wiemy, że pierwszymi pedagogami są rodzice, którzy w świadomy lub i nieświadomy sposób okaleczają swoje pociechy. Nasłuchałem się na temat niedobrych dzieci od ich rodziców, którzy są już po 50/60! Te ich pociechy nie tylko oczywiście podlegali złemu kształtowaniu przez swych "nadmiernie kochających rodziców", ale i jak ktoś powiedział z wielkich, że "nadgorliwość w miłości jest gorsza od faszyzmu" kiedyś funkcjonowało w ich rodzinach.

No cóż są tacy i tacy rodzice, bo każdy jest niedoskonały i grzeszny. Dobrze gdy dorosły - rodzic - nauczyciel wie o tym, że dorosły też jest niedoskonały, bo dzieci często wzrastają w klimacie idealizacji, czyli że dorosły ma zawsze racje. Na szczęście rodziców i ich dzieci jest fakt jeśli przyjmujemy prawdę o sobie stając w Prawdzie Jezusa. Gorzej jest wtedy, gdy dziecko ma już 14 lat a rodzice uważają, że oni zawsze mają rację!

3. Po drugie dobry rodzic i nauczyciel to zarazem przyjaciel i towarzysz dziecka, które staje się dorosłym człowiekiem, jak stwierdził Janusz Korczak. Myślę, że trzeba być dla siebie krytycznym jak i również to samo odnosi się do innych z najbliższego i dalszego środowiska, które na nas nieustannie wpływa. Są to też kontakty z rówieśnikami pochodzącymi z rożnych rodzin; poza tym wpływ na rozwój osobowościowy mają nauczyciele, media, internet i inne, które kształtują nasze sumienie, moralność, osobowość. Dlaczego jest tyle dzieci sierot? dzieci wchodzących w konflikt z prawem? dzieci porzuconych? dzieci uciekających z domów, dzieci zdeprawowanych?

- Odpowiedzią w 80 %, jak mniemam jest brak właściwie rozumianej miłości, chodzi oczywiście o miłość pochodzącą od Boga, której albo w ogóle nie ma w pieleszach rodzinnych, lub też są jej różnorodne karykatury.

4. Moje uwagi można sobie zlekceważyć i ośmieszyć! Ja jednak po latach doświadczeń z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi będę podtrzymywał swoje twierdzenia podobnie jak to czynił zasługujący na uwagę również A. Einstein i charyzmatycznie oddany dzieciom Janusz Korczak. Obydwie postaci jednak mimo, że nie byli chrześcijanami jednak żyli wg tego najstarszego Bożego Imperatywu: "DOBRO czyń, zła unikaj!

Myślę, że my jako wierzący katolicy mamy więcej możliwości i szybciej możemy uczyć się tej prawdziwej miłości od Chrystusa Pana, który do końca nas umiłował. Jeśli będziemy podobnie jak Apostołowie słuchać Chrystusa Pana i będziemy starać się stosować Dekalog, Przykazanie miłości Boga, człowieka i samego siebie, jak również Program 8 Błogosławieństw to zapewne nasi bliscy i dalsi też będą zdrowi na duszy, umyśle i ciele. Będzie wtedy zachowywane Prawo Boże, Kościelne, które nikogo nie ogranicza w jego wolności i nie prowadzi do krzywdy a tylko uczłowiecza!

5. Resime:

- Myślę, więc jestem!:) Jeśli jestem uczniem Jezusa to będę zachowywał czystość i będę umiał panować nad popędem seksualnym. Nie będę sugerował się wypowiedziami prymitywnych niechrześcijańskich seksuologów, którzy wprowadzają w błąd nawet starszych i deprawują najmłodszych twierdząc, że np. onanizm nie jest szkodliwy i że jest normalny!

- Jeśli jestem uczniem Jezusa to nie będę popierał współżycia przedmałżeńskiego, zdrad małżeńskich, środków antykoncepcyjnych, aborcji, eutanazji, metod sztucznego zapłodnienia tzw. in vitro; jak również w celach naukowych zapładnianie i przechowywanie embrionów w celach eksperymentów; jak również nie będę nazywał stosunków homoseksualnych jako normalne  - specjalnie nazwane mniejszością. Nic nie mam jako człowiek do mniejszości, ale moja nazwa to "mniejszość żyjąca nie tylko w sprzeczności z Prawem Bożym ale i ludzkim - naturalnym".

- Trochę tego się nazbierało podczas trwania ankiet na tej stronie na temat zachowania czystości i aborcji. Chcę więc to Słowo zakończyć puentą Słów Boga Ojca, który Apostołom i nam wskazuje na Najlepszego Pedagoga Jezusa Chrystusa. "A z obłoku odezwał się głos: <<To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie>>". Łk 9 35

P. S. Mój kolega, również ksiądz katolicki odradzał mi powoływanie się na A. Einsteina i innych, chociażby przynależących do innej religii. Myślę, że nie zaszkodzę tymi cytatami, parafrazowaniem tych wielkich i zasłużonych ludzi i nie zatruję komuś duszy, bo słowa te są wg mnie jak najbardziej prawdziwe i adekwatne do dzisiejszych czasów. Oczywiście najważniejszym dla mnie Autorytetem jest Jedyny Pan - Jezus Chrystus:)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Profil



Grzesznicy

Chcesz dodawać komentarze, bez przepisywania CAPCHy?
- Zarejestruj się i dołącz do grzeszników :-)

"Trzeba czasem odważyć się pójść także w tym kierunku, w którym dotąd jeszcze nikt nie poszedł..."
- Jan Paweł II