środa, 14 lipca 2010 13:51
W pt. 16.07.'10 ruszam do Kostkowa k/ Gniewina! Tam mnie możesz spotkać nad morzem w sobotę i w Parafii Kostkowo w niedzielę 18.07."10:) A tak w ogóle to DZIĘKI z SERCA za KOMENTARZE i maile po kazaniach na żywo dla Anki i Michała z Piotrkowa Tryb. W Słowie na Niedzielę jest mowa o roztropnym postępowaniu! Uczmy się tego od Przyjaciółek Pana Jezusa Marii i Marty:)
1. Często zastanawiałem się nad tym, czego chce ode mnie Pan Bóg? Przyznam się, że uciekałem od Niego, jeśli chodzi o życie zakonno - kapłańskie! Dopiero zgodziłem się zostać zakonnikiem mając 33 lata. Teraz patrząc na swoje minione życie muszę stwierdzić, że mi jako katechecie świeckiemu trudno było słuchać i stosować się do rad innych. Wolałem sam wprowadzać w życie różne nowe metody i eksperymentowałem ich skuteczność działania. Byłem trochę podobny w tym do Marty, bo też widziałem, że inni tylko robią tyle, co muszą - chodzi tu o księży i katechetów świeckich. Ja nie oszczędzałem się nigdy! Poza normalnie prowadzonymi katechezami w Świeciu n/ Wisłą, Świekatowie i Tuszynach - 38 godz. tygodniowo - znajdowałem czas na studia, organizowanie Misyjnej Grupy Maryja, organizowanie rekolekcji w Pelplinie dla członków tej grupy, dyskotek i zbiórek na przeszczepy wątroby dla Dzieci - Liver -Kraków. Utrzymywałem też bliskie stosunki z Księżmi Werbistami w Laskowicach Pomorskich. Znajdowałem jeszcze czas dla siebie i Boga! Często mamy to poprzestawiane jak Marta z Ewangelii...
2. "Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba <mało albo> tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona". Łk 10, 41 Później zacząłem zdawać sobie sprawę, że tak naprawdę to ja nie słuchałem Boga! Ja słuchałem siebie samego i ta moja akcyjność i działalność pchała mnie w ogromniastą pychę i czyniła bardzo dalekim od Jezusa mimo, że miałem Go jak na dłoni, bo przecież o Nim uczyłem i próbowałem powoli też o Nim świadczyć! Niestety do tego dochodzimy po wielu latach praktyki i potrzebujemy NAWRÓCENIA każdego dnia i UZDROWIENIA! Pojąłem że Jezusowi Panu chodzi o to, abym najpierw Jego słuchał a później dopiero logicznie to, co się da opatrywał "skrzydłem rozumu"! To co teraz tłumaczę wielu że chcieć polecieć i wzbić się w górę potrzeba 2 skrzydeł tj. WIARY i ROZUMU! Tak też nas cały czas nauczał św. papież Jan Paweł II. Niepokoiłem się o wiele a było trzeba tylko jednego SŁUCHAĆ PANA JEZUSA I STOSOWAĆ W CAŁOŚCI JEGO NAUKĘ!
Teraz już jestem mądrzejszy od siebie samego niż ten Marek sprzed lat! Dlatego uważam, że każdy ma szansę na NIEBO nie tylko w "gębie", ale na to prawdziwe NIEBO JEZUSA. Można to NIEBO przeżywac tutaj na ziemi wtedy, kiedy dbasz o "glebę swego sumienia" - o czystość serca i STOSOWANIE W CAŁOŚCI NAUKI , jaką GŁOSI NAM KOŚCIÓŁ, bo przecież to nie nauka papieża, kardynałów i duchowieństwa, ale NAUCZANIE SAMEGO PANA JEZUSA!
3. Dlatego dziwi mnie bardzo zdanie niektórych gdy mówią, że co tam antykoncepcja, aborcja, in vitro? Ja mam prawo o tym decydować! A TY KIM JESTEŚ ŻEBYŚ O TYM DECYDOWAŁA, CZY KTOŚ MA ŻYĆ, CZY LEPIEJ NIECH SIĘ NIE NARODZI albo UMRZE! To mnie bardzo dziwi, że stosują wszyscy manipulacje twierdząc, że MAJĄ WŁADZĘ NAD INNYMI
4. Tak tylko jeden wątek przedstawiam z Ewangelii, który łączy się z poprzednimi dywagacjami Anki i Ani i moimi w komentarzach. Jest to wiec swoistego rodzaju kontynuacja moich poprzednich refleksji w oparciu jak wyżej o własną autopsję!Powinno to rozjaśnić mi i innym nieco patrzenie horyzontalne i wertykalne, które też się ze sobą zazębia jak dusza- psyche-ciało! Żyjemy przecież już dla Boga i dla Boga umieramy jak nauczał św. Paweł Apostoł. Chciej więc przemyśleć KOGO SŁUCHASZ NAJPIERW BOGA, CZY SAMEGO SIEBIE?
5. Jeśli Ci wyjdzie w teście, że najpierw Ty jesteś ważny, to popatrz wtedy na Marię, zasłuchaną w Jezusa - a może dokona się CUD - WEWNĘTRZNEJ PRZEMIANY w bardziej doskonałego człowieka! O to będę się też modlił dla Ciebie Drogi Czytelniku i biorę Cie intencyjnie już do swojego serca i polecam Cię Sercu Jezusowemu!
6. Tak!, św. Pawłowi właśnie o to samo chodziło, o co i mi chodzi w tych moich wypocinkach i kazaniach kiedy głoszę PRAWDĘ O JEZUSIE: "Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z cała mądrością, aby każdego człowieka przedstawić jako doskonałego w Chrystusie. Po to właśnie się trudzę, walcząc Jego mocą, która potężnie działa we mnie". Kol 1, 28 - 29
7. Tak na zakończenie to wyjaśnię, że kocham każdego i nikogo nie potępiam - broń mnie Panie Boże od tego gestu i nauczam, że każdy ma prawo DOSTAĆ SIĘ SO NIEBA i ja, czy ktokolwiek inny tego PRAWA NIE DAŁ A TYLKO SAM BÓG! Jak chcesz z NIM BYĆ już teraz i później to PROSTE - ZACHOWUJ JEGO PRZYKAZANIA I NIE POMIJAJ ŻADNEGO Z NICH! - zachowuj wszystkie przykazania BOŻE i Koscielne również, bo one są uszczegółowieniem Dekalogu!:) ŻYJ ZGODNIE Z WOLĄ BOGA I SŁUCHAJ GO CAŁYM SERCEM SWOIM, CAŁĄ DUSZĄ SWOJĄ, CAŁYM UMYSŁEM SWOIM i jak już GO WYSŁUCHASZ TO STOSUJ TO, CO ON PAN CI MÓWI W SERCU, a nie to co podpowiada Ci Twoja chora logika:) Pozdrawiam wszystkich w Chrystusie!







Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.