Kaz. na „Śniadanie”- XXIX N – Totalne Zaangażowanie?

Drodzy w Chrystusie!

Jak otrzymać Dowód Osobisty, Paszport, Zaświadczenie o niekaralności? Wystarczy wtedy złożyć podanie i czekać na odpowiedź. Jak dostać się do dobrego szpitala, sensownej pracy albo otrzymać mieszkanie komunalne? Złożyć należy komplet dokumentów i czekać? To może nie wystarczyć, bo są sprawy w których osiągnięcie celu wymaga zaangażowania osobistego i pracę. Panu Bogu samo złożenie podania nie wystarcza. Proszący ma pokazać, że mu na prawdę na czymś zależy. O tym są właśnie w XXIX niedzielę czytania – Słowo Boże.

I. Bóg dla Izraela najpierw pokazywał, że ludzi kocha a dopiero potem ich kształtował swoim Słowem. Najpierw wybawił naród z niewoli egipskiej, uzdrowił gorzką wodę w Mara. Dał jako pokarm mannę i przepiórki i wodę ze skały. Wtedy właśnie pojawiła się duża przeszkoda, bo Amalekici przygotowywali się do walki z Izraelitami i dziś o tej historii usłyszeliśmy w I czytaniu. Ciekawe jest to, że aby naród wybrany wygrał walki potrzebne były wzniesione ręce przez Przewodnika Mojżesza. Ten gest wzniesionych rąk przez Mojżesza świadczy o tym, że potrzebna jest współpraca całego narodu z Bogiem. Lud doświadczył opieki Bożej i mógłby ktoś pomyśleć, że to wystarczy do zwycięstwa. Tak jednak nie jest, bo potrzebny jest cel do którego dążymy i współpraca z Bogiem. Sam lud izraelski sam z siebie jest słabiutki. 

II. W II czytaniu z 2 Tm 3, 14 – 4, 2 św. Paweł Apostoł Narodów daje wskazówki dotyczące żywej, zdrowej wiary i sposoby jej głoszenia dla nauczycieli: „Głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością”.

a) „głoś naukę” – Uczeń Tymoteusz ma za zadanie głosić zdrową, prawdziwą naukę, aby nie było skażenia nauki i w konsekwencji herezji. 

b) „nastawaj w porę, nie w porę” – Zapewne chodziło o głoszenie Słowa Bożego do danej sytuacji. Nie powinno się odkładać pouczeń Pana na później, kiedy wymaga tego sytuacja. Ta zdrowa nauka głoszona „w porę, nie w porę” winna być precyzyjnie wypowiedziana niezależnie od tego, czy to się ludziom będzie podobać, czy też będą niezadowoleni z jej głoszenia. 

c) „w razie potrzeby wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością” – Nie można kogoś ośmieszyć, „zmieszać z błotem” kiedy przekazuje się Słowa Pana. Nauczający sługa ma być cierpliwy. Nie muszą być od razu widoczne efekty praktyczne jego nauczania. To powolny proces duchowy. 

III. W Świętej Ewangelii wg relacji Łk 18, 1-8 Pan Jezus wskazuje  nam na różne niebezpieczeństwa, które nam mogą grozić jako Jego Uczniom. Jaka powinna być moja wiara i jakie są pułapki na tej drodze? Jezus nas poucza, że modlić się trzeba wytrwale. Pan Jezus wcale nie uczy, że „zostaniemy wysłuchani, kiedy będziemy się Bogu naprzykrzać ze swoimi prośbami”. Jezus poucza Apostołów, że nie muszą się obawiać różnorodnych przeciwności; skoro Boga proszę to zostanę wysłuchany. Skoro nawet „niesprawiedliwy sędzia weźmie w obronę wdowę, która mu się naprzykrza, to tym bardziej Bóg swoich wybranych wysłucha, którzy dniem i nocą do Niego wołają”. Modlitwa to nie magia, że proszę o coś Boga, zmówię formułkę i od razu coś otrzymam na zamówienie. Bywa że nie od razu otrzymujemy od Boga to, o co prosimy a często po miesiącach i latach naszych wytrwałych modlitw i próśb. Trzeba się zaangażować i być blisko Boga i nie ustawać w modlitwie – być cierpliwym. 

V. Na zakończenie coś od Billa Newmana:

„Tak jak diamentu nie da się oszlifować bez tarcia, tak człowiek nie może stawać się doskonalszym bez ciężkich doświadczeń”. Izraelici doświadczali obecności Boga i Jego dobroci; angażowali się jak Mojżesz i otrzymywali łaski dobroci, błogosławieństwa. Podobnie Apostołowie Jezusa i współcześni Ewangelizatorzy doświadczają też przeszkód – „tarcia”. Na modlitwie też doświadczamy oschłości tak, jakby Bóg nas opuścił. Jednak nie ustawajmy w drodze i kroczmy z odwagą ku Przyszłości i totalnie się angażujmy w to, co robimy dla Boga i Bliźnich. 

Dodaj komentarz