wtorek, 18 maja 2010 15:15
Będę 23.05.'10 głosił Słowo Pana i siał nad morzem w Gniewinie i 30.05.'10 w Wierzchucinie:) Tam mnie szukajcie:)
Rozpocznę to Słowo swoimi stwierdzeniami a później oddam głos O, T. Ivanciciowi! Tak jak tytuł artykułu brzmi wielokrotnie obserwując samego siebie i innych dochodzę do wniosku, że sobie sami krzywdę robimy idąc własnymi pokrętnymi myślami, słowami i drogami! Nie chcemy słuchać w sobie Boga - Ducha Świętego i stąd biorą się nasze tragedie życiowe!
- Wykopujemy Ducha Świętego ze swego życia i możliwe, że dajemy Mu szansę na przemawianie do nas tylko podczas Mszy św. niedzielnej lub nawet i nie dajemy Mu szansy, bo nasze myśli na Eucharystii dążą również do tego, co ze świata! Bądź na Mszy św. skupiony tylko na Bogu i powierzaj Mu się całkowicie - ofiarowuj się Bogu razem z Jezusem na ołtarzu!
- O modlitwie powiem, że ją klepiemy jako obowiązek codzienny i nie zawsze ten obowiązek spełniasz i twierdząc - "nie mam czasu"! Tu, czy mówisz modlitwę, czy jej nie mówisz - Duch Święty ma problem, aby do Ciebie przemówić! Owszem lepsze jest jednak to tzw. "klepanie" modlitwy, bo przynajmniej zwracasz się do Boga, którego obraz jako Ojca masz niejednokrotnie zdeformowany - w analizę dlaczego tak jest nie wchodzę, bo by nam nieco zabrakło miejsca w tym artykule!
- Poza tym tylko niektórzy biorą Pismo Święte i je czytają a następnie proszą o "Światłe Oczy i Serce", aby tę naukę zaadoptować w swym życiu i ją stosować - TU WŁAŚNIE JEST DOPIERO SŁUCHANIE BOGA W SOBIE, czyli dajesz wtedy szansę Duchowi Świętemu aby przemawiał w Twym sercu! Kto tak czyni jest tym, który szuka w swym życiu Woli Pana Boga i ją stara się spełniać! TEN JEST SZCZĘŚCIARZEM:)
- Robiąc już Resime: Panu Bogu dziennie poświęcasz na pacierz ranny i wieczorny ok. 7 min. + niedzielna Msza św. = 1 godz. 49 min. - no dzieci i młodzież szkolna + 2 godz. lekcji religii. Z tego wynika, że 166 godzin i 11 min liczysz sam na siebie i używasz jajecznicy tzn, ja to, ja tamto itd.:(
W dzisiejszym Słowie Pan mówi do Ciebie: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał tak i ja was posyłam". J 20, 21 Abyś mógł otrzymać od Pana pokój serca musisz być wewnętrznie dysponowany! Co to znaczy? To znaczy masz mieć czyste serce, a wtedy posiadasz wewnętrzną harmonię - pokój serca pochodzący od Niego właśnie! Wtedy będzie możliwe robienie wg Woli Jego a nie swojej powierzonych zadań, realizowanie swego życia w kontekście Jego Bożego Planu! Nie bez przyczyny Pan Jezus przy tym przywitaniu z Apostołami powierzył im władzę rozgrzeszania w Jego Imię! J 20, 23. Mocą Ducha Pana również dziś i ja i inni kapłani rozgrzeszamy i ponownie udziela On mi i Tobie Wewnętrznego Pokoju Serca! Radujmy się w Panu ALLELUJA!:)
Teraz już oddaję głos O. T. Ivanciciowi, którego wypowiedzi znalazły się w Ech Madziugorja z maja 2010 r.:
"1. A człowiek jest duchową duszą, to znaczy jego duch jest nieograniczony, zawsze może się rozwijać, nie ma granic. Istotą ducha jest to, że wierzysz, że będzie dobrze i dlatego duch pociąga za sobą ciało. Istotą ducha jest wolność, dlatego każdy Twój organ oczekuje co powiesz: Jestem zdrowy, czy jestem chory. To, co mówisz to, Ci się przydarza. Jeśli mówisz: boli mnie głowa, jutro jeszcze bardziej będzie mnie bolała i żołądek też, to Ci się przydarzy.
Coś Cię boli i powiesz: tak, to jest rak. Zaboli trochę serce, to na pewno "zawał", zaboli głowa to z pewnością zapalenie mózgu i to będzie Ci się przydarzało!
Przypomnijcie sobie to, co mówi Jezus: "Twoje słowa Cię uleczą, albo Cię usprawiedliwią". Jeśli mówisz negatywnie, źle, wtedy do siebie przyciągasz negatywną rzeczywistość. Wierzysz w zło! Diabeł i grzech mogą zrobić z Tobą co chcą! Kiedy zaczynasz wierzyć w dobro, kiedy przekonasz się, że Ty też możesz być zdrowy, że jesteś Dzieckiem Bożym, możesz być człowiekiem najwspanialszym, chcesz być najwspanialszym Polakiem, najwspanialszym Świętym, najwspanialszym wierzącym! Również najwspanialszą matką, ojcem, najwspanialszym naukowcem, to co mówisz, to Ci się przydarza!
2. Zwierzę związane jest z instynktem, a człowiek ze swoją decyzją i wolnością. Bóg dał Ci wolność i Ty decydujesz, które wizje będą Ci w życiu towarzyszyły i to, co się będzie działo. Kiedy mówisz: na pewno jest rak, to żołądek mówi: tak! Szef powiedział że jest rak, i przyczynia się do realizacji tego scenariusza. Twoje ciało i Twoja psychika czekają na Twoje decyzje! Powiedziałem już, że efekt placebo oddziałuje w 60% przypadków. Jezus z Nazaretu powiedział: . Co to znaczy wierzyć? Wierzyć znaczy poznać, że ktoś Ciebie kocha! Nie mogę Ci wierzyć, kiedy widzę, że jesteś naburmuszony, i wiem że mnie nie lubisz! Kiedy widzę, że czujesz do mnie sympatię, zaraz przyjdę do Ciebie i zjem ciastka. Zatem wierzyć znaczy poznać, to że on mnie kocha. Wiara w Boga jest właśnie tym, On mnie kocha. To jest absolutnie pewne: teologicznie, filozoficznie, Bóg mnie kocha i nie może być inaczej! Wobec tego nie wierzyć znaczy Ty mnie nie kochasz. Jakby Bóg mnie nie kochał nie byłby Bogiem. Ponieważ zło jest brakiem dobra, jeśli mówisz tylko negatywnie wtedy odbierasz sobie dobro!
Przypomnijcie sobie ser ementaler, który ma w sobie dziurki. Czy dziura jest czymś, czy niczym? Zazwyczaj mądrzy ludzie odpowiadają: "tak, dziura jest czymś". Wtedy ja mówię: Ty weź sobie dziurę, a ja wezmę ser:) Dziura to brak sera. Kiedy w dziurkę dasz sera wtedy dziurki już nie ma! Kiedy myślisz, mówisz negatywnie i czynisz zło, to Twoja dusza ma wtedy "duże dziury", a neurolodzy mówią, że także i mózg!
Zatem wierzyć oznacza:
a) Bóg mnie kocha i nic innego mnie nie obchodzi
b) Widzieć siebie jako projekt, ze mogę być wspaniałym człowiekiem
c) Oczekiwać samego dobra ( To wszystko masz dziś za zadanie domowe:)






