12. O naszej kochanej młodzieży – socjologia

PRACA Z SOCJOLOGII RELIGII

 

 

Częstochowa 13 stycznia 2001 roku

 

Próba spojrzenia na religijność młodzieży w III RP

w kontekście programu „nowej ewangelizacji”

 

Bazę do powyższego artykułu stanowią spotkania z młodzieżą studencką, z młodzieżą ze szkół średnich oraz młodzieżą ze szkół podstawowych i gimnazjalnych.

Wieloletnia praca autora z młodzieżą pozwala na wykorzystanie osobistych doświadczeń jako katechety a często również jako zastępującego wychowawcę dla dzieci i młodzieży będącej na różnym etapie rozwoju osobowości.

Powyższy temat można rozpatrywać wycinkowo ograniczając się tylko do pewnych określonych grup społecznych młodzieży lub też rozszerzyć go na większą skalę, ale wtedy potrzebne byłyby badania ankietowe, aby można było na ich podstawie określić religijność polskiej młodzieży. Autor ograniczy się przy przedstawianiu treści tematu do pewnych populacji polskiej młodzieży, z którą spotykał się w ostatnich kilku latach odbywając różnorodne praktyki duszpasterskie, specjalistyczne, oraz praktyki homiletyczne i katechetyczne.

Podczas wakacji 2000 r. autor prowadził rekolekcje oazowe przy parafii św. Zygmunta w Częstochowie. Grupa oazowa liczyła 32 osoby. Wśród uczestników znaleźli się studenci, młodzież szkół licealnych i szkół zawodowych z terenu Archidiecezji Częstochowskiej. Wiek uczestników Oazy należy umiejscowić w przedziale między 18 a 26 rokiem życia.

Na podstawie rozmów z uczestnikami Oazy Żywego Kościoła (OŻK) III stopnia autor może stwierdzić, że młodzież zrzeszająca się po to, aby żywo wyznawać swoją wiarę w Boga będąc razem w grupie – wspólnocie jest mocno zintegrowana. Młodzież w takiej zamkniętej wspólnocie ma możliwość błyskawicznego kontaktu z duszpasterzem, animatorem i również wzajemnie między sobą. Tylko w pojedynczych przypadkach były z tym trudności. Pewne osoby ze wspólnoty od samego początku trwania rekolekcji aż do ich zakończenia wykazywały wewnętrzne zamknięcie wobec innych w grupie. Nie można jednak powiedzieć, że nie skorzystały z tych rekolekcji oazowych ze względu na to, że nie jesteśmy upoważnieni do tego, aby mierzyć, czy też ważyć wzrastającą łaskę i działań nadprzyrodzonych w duszach ludzkich. Podstawę jednak do takiego stwierdzenia stanowi obserwacja spotkań w małych grupach, w których autor uczestniczył jak również w całej wspólnocie podczas medytacji, adoracji, modlitwy spontanicznej i wspólnie przeżywanej Eucharystii. Autor dla dziewcząt przygotował wcześniej i zaproponował odczytanie indywidualne swojego artykułu z duchowości pt: „Nie bójcie się świętości…”. Zaobserwował w następstwie, że młodzież stała się bardziej komunikatywna oraz okazująca wobec autora zaufanie, co dawało we znaki w poszczególnych rozmowach na tematy religijne i osobiste. Na podstawie tychże rozmów autor dowodzi, że młodzież z OŻK III stopnia posiada te same nierozwiązane jeszcze problemy, co młodzież z tzw. „marginesu społecznego”, z tą tylko różnicą, że tzw. „trudna młodzież” ukazuje to swoim zachowaniem często patologicznym i również wyglądem zewnętrznym a młodzież tradycyjnie religijna te same problemy nosi w swoim wnętrzu i podejmuje często próby religijnego rozwiązywania ich korzystając ze środków zbawczych tj. Eucharystii, sakramentu pojednania, kierownictwa duchowego, modlitwy, medytacji nad Słowem Bożym.

Autor miał możliwość porównania młodzieży tradycyjnie religijnej grupującej się m.in. w takich wspólnotach jak: Oaza, Odnowa w Duchu Świętym, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży z młodzieżą trudną, z którą spotykał się w minionym czasie jako zakonnik wykonujący specjalistyczne posługi duszpasterskie m.in. w Areszcie Śledczym, Pogotowiu Opiekuńczym jak również spotykał się często i dialogował z poszczególnymi młodymi ludźmi zaliczanymi przez społeczeństwo do tzw. „marginesu społecznego”. Byli to przeważnie młodzi ludzie uzależnieni od narkotyków, alkoholu, od grup subkultury w Polsce i na terenie Portugalii oraz Francji.

Podsumowując spotkania i rozmowy religijne z młodzieżą studencką autor jednoznacznie może stwierdzić, że problematyka przewijająca się podczas tych rozmów koncentrowała się na zachowywaniu Bożych Przykazań, a zatem na moralności chrześcijańskiej dotyczącej w głównej mierze rodziny i również kontaktów międzyludzkich poza rodziną. Konflikty, jakie mają miejsce w rodzinie rzutują bardzo często na relacje z innymi ludźmi i są one często powodowane niedojrzałością rodziców. Częstą przyczyną tych konfliktów – zakłóceń w rodzinie jest brak właściwej hierarchii wartości u młodych, brak umiejętności kierowania emocjami oraz rozchwiana, ale tworząca się nieustannie osobowość.

Rekolekcje oazowe III stopnia miały charakter duchowej rekonwalescencji i odpoczynku z Bogiem w pewnej czasowej izolacji od świata i zasad, którymi się ten świat, na co dzień kieruje.

Uczestnicy OŻK III stopnia na zakończenie rekolekcji podczas modlitwy dawali świadectwo jak przeżyli te rekolekcje, jakie przemiany dokonały się w ich wnętrzu, ale zarazem stwierdzali (takie było zdanie większości uczestników), że posiadają obawy, czy sprostają zadaniom, gdy ponownie powrócą do swych środowisk tzn. czy ideały, metody stosowane na oazie w celu budowania właściwego kontaktu z Bogiem i bliźnimi będą potrafili zastosować w codziennym życiu, gdy będą zdani tylko sami na siebie w swoich środowiskach rodzinnych i koleżeńskich.

Od dłuższego już czasu autor bada zjawisko autentycznego nawrócenia, które uważa za przełom życia prowadzący do radykalizmu ewangelicznego koniecznego tak bardzo do nowej ewangelizacji, do której tak często zachęca Ojciec Święty Jan Paweł II. Odbywając praktykę katechetyczną w Technikum Zakładów Naukowych (TZN) w Częstochowie autor miał okazję do częstych rozmów z młodzieżą przeważnie męską na tematy religijne wykorzystując w tym celu przerwy między lekcyjne. Na ich podstawie doszedł do wniosku, że w technikum młodzież jest bardzo szczera, prawdziwa i tego samego wymaga od swoich rozmówców.

Na pytanie, na czym polega nawrócenie otrzymywał od młodzieży różne odpowiedzi. Zamieszczone zostaną tylko niektóre ze względu na wielki skrót, wymagany do przedstawienia powyższego tematu o religijności polskiej młodzieży.

Uczeń z kl. III L Z Artur tak stwierdził: „Nawrócenie to powrót do wiary. Nawrócenie wg mnie to wejście na dobrą drogę”.

Inny uczeń z tej samej klasy na pytanie dotyczące nawrócenia stwierdził: „Nawrócenie to zmiana wiary, zmiana poglądów”.

Ciekawe jest również stwierdzenie Macieja z kl. III L Z: „Nawrócenie to powrót do korzeni z uwzględnieniem przeżycia emocjonalnego i duchowego”[1].

Na pytanie katechety: „Czy jesteś nawrócony?” – przedstawione zostały przez uczniów cztery odpowiedzi: 1 – tak, 1 – nie, 2–e odpowiedzi posiadały wątpliwości.

Jeśli chodzi o wypowiedź Artura i Macieja to treść ich odpowiedzi wskazuje na metanoię, czyli przemianę wewnętrzną, zmianę postępowania a zarazem odnowę duchową, o której również naucza Papież Jan Paweł II. Wypowiedzi uczniów są jakąś wytyczną domagającą się postępowania według zasad Ewangelii. Chodzi tutaj o radykalizm ewangeliczny. Wypowiedz Sławomira nie jest dosyć klarowna, ponieważ wskazuje na zmianę wiary, na jakieś uwikłanie religijne w innej wierze, w innym wyznaniu religijnym. Część druga jego odpowiedzi mieści się jeszcze w temacie nawrócenie, ponieważ w nawróceniu chodzi o zmianę myślenia i postępowania wg zasad Ewangelii. Wypowiedz w pierwszej części jak i drugiej jest jednak zbyt ogólna, aby można było ją ocenić precyzyjnie i obiektywnie.

Autor występując z ramienia KSM-u przeprowadził wywiad z Panią Natalią Niemen – śpiewaczką zespołu New Life „M”. Zapytał w ramach wywiadu o jej nawrócenie. Pani Natalia tak opowiedziała o swojej duchowej przemianie: „W moim przypadku był to proces, który trwał długo. Bóg ma dla każdego człowieka indywidualną drogę. Moja droga to jest właśnie takie stopniowe osiąganie pewnych schodków. Bóg jak Dobry Ojciec przenosi bardzo powoli i spokojnie na coraz to wyższe stopnie. Kiedy byłam małą dziewczynką chodziłam do kościoła i lubiłam się modlić. To było dobre na poziomie dziecka i dziękuję Bogu, że tak to przebiegało. Dało mi to podstawę wiedzy i Biblii. Potem przeżywałam okres buntu i nie wszystko mi się układało dobrze. Pewnego dnia ktoś mi powiedział, że Jezus Chrystus to prawdziwa Osoba i że Jezus jest przez cały czas blisko. Nasze serce winno być miejscem dla Jezusa, powinno być dla Niego domem. Moja droga do Pana Boga była trudna i pokręcona, bo spotkałam się z takimi ludźmi, którzy mieli troszkę dziwną filozofię chrześcijańską i przez jakieś dwa lata pewne rzeczy nie zgadzały mi się i to było bardzo bolesne i miałam chęć rzucenia wszystkiego i pójścia własną drogą. Czułam jednak taki cichutki głos Jezusa gdzieś głęboko w sercu i prosiłam Pana, abym wierzyła, że On przeprowadzi mnie przez te dziwne doświadczenia. Prosiłam wtedy: Boże pokaż mi Siebie, jaki Jesteś naprawdę?”. Bóg zaczął odsłaniać mi się powoli, Bóg zaczynał odsłaniać mi swoje oblicze. Bóg pokazuje mi jak wielka jest rola Ducha Świętego, jak jest to ważna Osoba. Duch Święty jest zawsze, zawsze obok nas nawet, gdy tego nie odczuwamy. Powinniśmy ubiegać się o to, aby ten Duch Boży mógł mieszkać w naszym sercu i mógł działać w nas i przez nas. Tym obecnie żyję i tym chcę się też dzielić. To jest teraz dla mnie bardzo ważne”[2].

Pisząc o nawróceniu należy spojrzeć na zagadnienie doświadczania Boga osobowego. Jeśli nie dojdzie do tego doświadczenia przeżycia religijne wg autora, będą tradycyjne, kulturowe, obyczajowe i egocentryczne a wiara czy to ludzi młodych wiekiem, czy też starszych będzie zdeformowana, ale zawsze z możliwością ewoluowania ku autentycznemu nawróceniu. Autorka wywiadu stwierdziła, że Bóg dla każdego człowieka ma swoją indywidualną drogę. Podobnie również uważa autor, że każdy człowiek jest w drodze ku pełni jedności z Bogiem. Stwierdzenie autora nie jest negatywne, lecz stara się zauważyć, że każdy człowiek jest na różnym etapie rozwoju religijnego – duchowego. Wszystkie przeżycia religijne łączące się ze słuchaniem i wypełnianiem słowa Bożego w codziennym życiu, modlitwą, przystępowaniem do sakramentów świętych a szczególnie do sakramentu pokuty i Eucharystii przyczyniają się do autentycznego nawrócenia w skład, którego wchodzą pojedyncze – etapowe nawrócenia „przylgnięcia do Boga Żywego” prowadzące w efekcie do nieustannego trwania w Bogu możliwego po prawdziwym nawróceniu i odkryciu Żywego, Osobowego Boga.

Pani Natalia Niemen zapytana podczas wywiadu o polską młodzież, o jej religijność odpowiedziała: „Dzieciaki na wioskach, gdzie koncertowaliśmy są czystsze, nie są zepsute mediami, bzdurami dzisiejszej cywilizacji. Młodzież z większych miast ma swoje problemy. Młodzi są sfrustrowani, mają problemy w rodzinie, presja świata dotyka ich życia. Generalnie ta młodzież to otwarte i skromne i takie proste w najpiękniejszym tego słowa znaczeniu dzieciaki”[3].

Pani Natalia Niemen zapytana podczas wywiadu o to, co chciałaby przekazać młodym? Co dla nich uważa za najważniejsze powiedziała: „Najważniejszą rzeczą, której człowiek poszukuje i do której dąży to poczucie jedności, którą można uzyskać przez miłość. Takiej miłości agape doświadczyłam i jej wciąż trzeba się uczyć. Chciałabym, aby ich młode serca były skierowane na Pana Boga, który nie jest jakimś „starszym gościem z długą brodą”, „skostniałym dziadkiem”, ale jest wspaniałym kochającym Ojcem, karcącym, ale ku naszemu dobru. Zachęcam do tego, aby młodzi szli drogą Jezusa, bo to jest jedyna dobra droga. Bóg nigdy nie daje czegoś ponad miarę – tak, że nie ma się, czego bać!

Myślę, że jeśli zechcemy poznawać miłość Boga, tym samym Bóg pokaże nam, że nas kocha bezwarunkowo. Spojrzymy wtedy przez Jego pryzmat na siebie i będziemy mogli pokochać samych siebie, będziemy wtedy też umieli dawać miłość innym ludziom i ją również od nich przyjmować! To jest najważniejsze! Wszystko skupia się w miłości Boga! Będziemy wtedy chcieli iść za Bogiem przez całe życie…”[4].

Na podstawie przeprowadzonej ankiety przez P. mgr Bożenę Zyś – wieloletnią katechetkę z Pomorza autor pozyskał jej wyniki i chce je również przedstawić w niniejszym opracowaniu tematu. Treść zawarta w ankiecie dotyczyła przystępowania do sakramentów świętych: pokuty i Eucharystii. P. mgr Bożena Zyś ankietę przeprowadzała w Roku Wielkiego Jubileuszu – 2000 wśród młodzieży ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum. Na podstawie obliczeń dokonanych przez katechetkę można w przybliżeniu stwierdzić, że 67 % młodzieży z tamtego terenu systematycznie przystępuje 1 raz w miesiącu do sakramentu pojednania i podczas coniedzielnej Eucharystii przyjmuje Komunię świętą. Ankietą nie zostali objęci uczniowie nieobecni wtedy na katechezie z powodu choroby, dlatego obliczenia podane są w przybliżeniu. Ankieta była prowadzona w klasach V i VI Szkoły Podstawowej oraz I i II Gimnazjum.

Powyższe wyniki świadczą o żywotności wiary u ludzi młodych, którzy są objęci katechizacją. W rozmowie z katechetką doszliśmy wspólnie do wniosku, że niektórzy spośród młodzieży tzn. ci, którzy korzystają z życia sakramentalnego 67 % są na etapie odkrywania Boga a inni zawarci w pozostałych 33 % są na etapie poszukiwania Boga, pomimo tego, że deklarują się jako wierzący. Ich wiara jednak nie jest żywotna, ponieważ nie korzystają ze środków zbawczych tj. sakramentów świętych.

W styczniu 2001 roku autor pracy miał okazję katechizować dzieci i młodzież w Szkole Podstawowej i Gimnazjum. Na jednej katechezie prowadzonej w każdej grupie katechizowanych podkreślał prawdę o obecności Boga i o jej ważności w życiu każdego człowieka ochrzczonego. Podczas tej szczególnej katechezy została młodzieży przybliżona duchowa sylwetka Świętej Tereski od Dzieciątka Jezus z Lisieux. Autor katechezy zaobserwował u dzieci i młodzieży duże zainteresowanie tzw. Małą Świętą, na co również wskazywały pytania na katechezie i również podczas przerw między lekcyjnych. Uczestnicy katechezy wykazywali ożywienie tematem i również faktem dotyczącym życia w obecności Boga, na co dzień. Można już na tej podstawie jednak bardzo ostrożnie wyciągnąć wniosek, że młodzi ludzie podejmują kontakt z Bogiem tylko chwilowo, gdy posiadają jakieś potrzeby. Kierują wtedy prośby do Boga w celu ich zaspokojenia. Życie w obecności Boga u młodzieży ogranicza się bardzo często do modlitwy wieczornej, dwóch lekcji religii i Mszy świętej w niedziele, co zarazem świadczy o braku żywotności wiary u młodych.

Zdaniem autora wielkim dobrem dla duszpasterstwa jest religijność młodzieży taka, jaka obecnie istnieje, ponieważ na jej bazie można wykorzystywać nowe środki i metody w celu odnowienia życia religijnego oraz zdynamizowania go nie pomijając jednak interwencji Pana Boga i działania łaski. Możliwe będzie wtedy również wprowadzanie zasad moralnych zawartych w Dekalogu w codzienne życie młodych, którzy są bardzo ekspresyjni i przebywają w różnych środowiskach społecznych.

Współczesne obserwacje świadczą o tym, że młodzież i dzieci chcą żyć Bogiem. Należy jednak ukierunkowywać ich patrzenie na Boga i ciągle podsycać ich dążenia wewnętrzne oparte na Przykazaniach Bożych i Błogosławieństwach Pana Jezusa.

W katechezie i homilii wymagane są, więc współcześnie żywe świadectwa, które bardziej przemawiają niż suche nauczanie o Bogu. Należy w przekazie uwzględniać Boga Żywego i nieustannie obecnego i działającego.

Współcześnie Boga jako Pana Życia należy wprowadzić w całe życie i we wszystkie wymiary ludzkiej egzystencji a wtedy w opinii autora religijność młodych wzrośnie i zacznie tętnić życiem i możliwe będzie wprowadzanie programu nowej ewangelizacji. Młodzi wciąż czekają bardziej na świadków niż nauczycieli Prawdy.

Konkludując całość niniejszego opracowania dotyczącego religijności polskiej młodzieży autor przybliżając poszczególne wydarzenia i doświadczenia ze swoich praktyk duszpastersko – specjalistycznych dochodzi do wniosku, że religijne życie młodych w dalszym ciągu winno być objęte szczególną troską przez duszpasterzy, moderatorów i animatorów poszczególnych wspólnot działających na terenie parafii.

Jakimś bardziej ogólnie dostrzeganym wskaźnikiem eksponującym religijne życie ludzi młodych są spotkania kontynuowane od kilku już lat w Lednicy. Zjazdy młodych w ekumenicznym Taizé świadczą o potrzebach duchowych młodzieży, która bardzo spontanicznie przeżywa spotkania z Bogiem w drugim bracie i siostrze pomimo różnic wiary, rasy, języka i narodowości.

Dwa i pół miliona młodych ludzi z 159 krajów świata przyjechało do Rzymu, aby od 15-20 sierpnia 2000 roku, u grobów Apostołów świętować razem z Ojcem Świętym Wielki Jubileusz. Papież Jan Paweł II 15 sierpnia 2000 roku dokonał uroczystego otwarcia Światowego Dnia Młodzieży. Ojciec Święty powiedział wtedy do młodych: „Droga młodzieży! Czy trudno jest wierzyć w takim świecie? Czy trudno jest wierzyć w roku dwutysięcznym? Tak! Jest trudno! Nie należy tego ukrywać. Jest to trudne, ale z pomocą łaski jest to możliwe, tak jak Jezus wyjaśnił Piotrowi: [Ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie](Mt 16,17). Tego wieczoru przekażę wam Ewangelię. Jest to dar, który Papież zostawia Wam tej niezapomnianej nocy. Słowo zawarte w Ewangelii jest słowem Jezusa. Jeśli będziecie słuchać go w milczeniu, w modlitwie, korzystając z mądrej rady waszych księży i wychowawców, pomocnej w zrozumieniu zastosowania tego słowa do waszego życia – wtedy spotkacie się z Chrystusem i pójdziecie za Nim, angażując dzień po dniu swoje życie dla Niego…”[5].

Ojciec Święty bardzo mocno podkreślał, co ma stanowić centrum życia ludzi młodych. Wskazał na Eucharystię jako na źródło życia każdego człowieka, który wierzy w Chrystusa Pana Zmartwychwstałego. Papież Jan Paweł II pouczył młodych: „W pytaniu Piotra: [Do kogóż pójdziemy?] – zawiera się już odpowiedź dotycząca drogi, jaką należy iść. Jest to droga, która prowadzi do Chrystusa. A do boskiego Nauczyciela dotrzeć można osobiście. Jest, bowiem obecny na ołtarzu w rzeczywistości swojego Ciała i Krwi. W Ofierze Eucharystycznej możemy zetknąć się, w sposób tajemniczy, ale rzeczywisty, z Jego osobą czerpiąc z niewyczerpanego źródła Jego Życia jako Tego, który zmartwychwstał…

Eucharystia jest sakramentem obecności Chrystusa, który daje nam siebie, bo nas kocha, kocha On każdego z nas w sposób osobisty i jedyny w konkretnym życiu, każdego dnia w rodzinie, wśród przyjaciół, na studiach i w pracy, w wypoczynku i w rozrywce. Kocha nas, kiedy napełnia świeżością dni naszej egzystencji i także wówczas, gdy w godzinie cierpienia dopuszcza by przyszedł na nas czas próby. Również, bowiem przez najcięższe doświadczenia daje nam słyszeć swój głos…”[6].

Podsumowując całość wypowiedzi Papieża Jana Pawła II można stwierdzić, że przesłanie Ojca Świętego zawiera podstawowe prawdy dotyczące życia duchowego. Papież zachęca młodych, aby dbali o modlitwę, aby żyli świadomością obecności Pana Jezusa Zmartwychwstałego i nieustannie podejmowali Jego Słowa Życia. Młodzi mają się karmić Ciałem i Krwią Pana Jezusa, które są dla każdego wierzącego pokarmem na drodze do pełni zjednoczenia z Bogiem w Trójcy Przenajświętszej Jedynym.

Powyższe stwierdzenia faktów dotyczących różnych spotkań religijnych ludzi młodych przemawiają za tym, że młodzież (również polska) pragnie żyć Chrystusem, na co dzień. Religijność ludzi młodych została dostrzeżona m.in. w Lednicy i w Rzymie, ale również w poszczególnych parafiach, gdzie młodzi gromadzą się pod opieką swoich duszpasterzy modlą się i działają również apostolsko.

Religijne życie polskiej młodzieży należy, zatem postrzegać w pozytywnej perspektywie, ponieważ nasza polska młodzież przeżywa obecnie wiosnę i zaczyna od nowa tryskać życiem Chrystusa Zmartwychwstałego, wprowadzając Go w najtajniejsze miejsca swej egzystencji. Ze strony duszpasterzy konieczne jest jednak zatroszczenie się i umożliwienie młodym kontynuacji idei nowej ewangelizacji w poszczególnych parafiach w Polsce.

Ks. bp Kazimierz Romaniuk w swoim artykule o nowej ewangelizacji wymienia warunki, jakie mają spełniać duszpasterze, aby umożliwić wejście w życie programu głoszenia na nowy sposób Ewangelii Jezusa Chrystusa. Te same warunki do spełnienia powyższego zadania dostrzegają również ludzie młodzi i domagają się od swoich duszpasterzy i moderatorów ich realizacji. Biskup Romaniuk stwierdza m.in. w swoim artykule: „… istota tak zdecydowanie postulowanej przez Ojca Świętego nowości naszych działań pastoralnych znajduje się chyba gdzie indziej. Chodzi o to, żebyśmy ewangelizowali lepiej, gorliwiej, ofiarniej, z większym poświęceniem. Żebyśmy staranniej przygotowywali się do głoszenia słowa Bożego, żebyśmy pobożniej sprawowali sakramenty święte, żebyśmy byli bardziej wrażliwi na wszelką nędzę ludzką, a nade wszystko, żebyśmy pociągali do Chrystusa przykładem naszego codziennego życia. Wówczas i nasi wierni będą nie tylko słuchaczami, ale i czynicielami Ewangelii. Ojciec Święty pisze: „Nowa ewangelizacja potrzebuje prawdziwych świadków, ludzi zakorzenionych w krzyżu Chrystusa i gotowych dla Niego ponieść ofiary. Prawdziwe, bowiem świadectwo o życiodajnej mocy Krzyża daje ten, kto w Jego imię pokonuje w sobie grzech, egoizm i wszelkie zło i pragnie naśladować miłość Chrystusa do końca (…) Niech Krzyż (…) rodzi nowych i odważnych głosicieli i wyznawców kochających Kościół i za niego odpowiedzialnych, prawdziwych heroldów wiary”(Pastores dabo vobis).

Papież docenia również należyte wykorzystanie przez tych duszpasterzy najnowocześniejszych osiągnięć techniki i cywilizacji”[7].

Podsumowaniem tej pracy niechaj będzie wezwanie Ojca Świętego Jana Pawła II do wypełniania programu nowej ewangelizacji w codzienności naszego życia, skierowane głównie do młodych chrześcijan: „Drodzy Młodzi!

Nie bójcie się świętości… Otwórzcie do końca bramy waszych serc Chrystusowi!”.

(Jan Paweł II)

 

Trzmielik


[1] Wypowiedzi uczniów z TZN w Częstochowie, które autor uzyskał podczas odbywania praktyki katechetycznej w dniach od 13 do 17 października 2000 r.

[2] Autor przeprowadził wywiad z P. Natalią Niemen 16 marca 2000 r., tj. w Niedzielę Palmową. Wywiad został przeprowadzony na życzenie KSM-u podczas Zjazdu Dnia Młodzieży w Częstochowie.

[3] Treść wywiadu z P. Natalią Niemen.

[4] Dalszy ciąg wywiadu.

[5] Jan Paweł II, Wierzę mocno w Jezusa Chrystusa, w: „Miłujcie się”, 9-10 (2000) s.10

[6] Tamże, s. 11

[7] K. Romaniuk, Na czym polega nowość nowej ewangelizacji?, w: „Niedziela” 49 (2000) s. 18