Świadectwo mojej Cioci o uzdrowieniu

 

Wywiad z moją ciocią Dorotką, która została cudownie uzdrowiona przez wstawiennictwo Sługi Bożego Ojca Świętego Jana Pawła II

Jest 29.01.2009 roku godz. 13. 20 Sromódka k/Bełchatowa

Będę rozmawiał z moją kochaną ciocią Dorotką co opowie o przebiegu swej choroby? Poproszę aby podała datę i jak to wyglądało później to spotkanie ze mną kiedy przyjechałem do niej ze srebrnym różańcem (obrączka) i w zamian za niego otrzymałem od niej złoty sygnet, który obecnie w dn.16 grudnia 2009 roku przerobiłem na złoty różaniec.

Ciocia Dorotka: Jak zachorowałam to był luty, nie wiem dokładnie którego to było dnia ale w roku 1999. A tak dokładnie to lekarze stwierdzili chorobę 26 czerwca 1999 r. Lekarze nie mogli się w ogóle poznać i okazało się, gdy mnie wywieźli do szpitala w Łasku, że to była kora nadnercza. No i tam dopiero mnie ratowali. Miałam tylko 3 godziny życia no i jak do szpitala to tylko do Łasku.

X.M: Ciociu kiedy dostałaś ode mnie ten srebrny różaniec, pamiętasz może dzień?

C.D: To było w czerwcu, gdy było wesele Macieja R. To wesele było chyba tak 25 czerwca, bo ja już byłam poważnie chora i nie poszłam na to wesele bo już bardzo byłam licha, w ogóle z bólu już nie mogłam wytrzymać. No i po prostu ten różaniec Mareczku otrzymałam od Ciebie a ja Ci dałam ten właśnie złoty sygnet. Żeśmy się wymienili z palca na palec.

X.M: Teraz ten sygnet jest już przetopiony na różaniec, tzn. na koronkę – obrączkę. Noszę ją na lewym serdecznym palcu. I bardzo się nim cieszę! Mówiłem o tym uzdrowieniu Cioci również prowadząc rekolekcje na Folwarkach w Radomsku i w Lgocie k/Częstochowy. Mam nawet kartki z tych kazań na których opisane jest uzdrowienie Cioci Doroty. Tobie jestem Panie Jezu wdzięczny i Alleluja za to że moją Ciocię wydobyłeś i ocaliłeś jej życie.

X.M: Ciociu czy nastąpiły jakieś zmiany po tym uzdrowieniu?

C.D: Teraz się więcej modlę, cały czas do kościoła chodzę. Przedtem nie miałam tyle czasu bo pracowałam i dzieci były małe. A teraz po prostu zawdzięczam Matce Bożej Częstochowskiej i Panu Jezusowi i jeszcze papieżowi Janowi Pawłowi II moje uzdrowienie. Wszędzie jechałam z książką o Janie Pawle II. Do dzisiaj ją mam!

X.M: No ja też napisałem książkę o swoim powołaniu pt: „Ścieżki zdrowia mojego powołania” w kontekście pontyfikatu Jana Pawła II, teraz tworzę drugą książkę pt: „Elementarz o grzechach, czyli przegląd techniczny duszy”. Jest to książka o grzechach głównych i współczesnych. Jeśli Ciocia pozwoli to ta wypowiedź będzie w niej również zamieszczona. Ten wywiad jest bardzo ważny i mocny dla tej książki. Dzięki bardzo i Bóg zapłać Ciociu! Ale jeszcze zapytam Cię: Co zawdzięczasz Panu Bogu?

C.D: Panu Bogu zawdzięczam życie, bo tylko mnie On uratował. Minęło już 10 lat i dziękuję Bogu że żyję dalej i wnuki chowam!

X.M: Bóg zapłać Ciociu za ten wywiad o Twoim uzdrowieniu przez Pana naszego Jezusa Miłosiernego

 

Dodaj komentarz