Grzech przeciw Ekologii

 

Złe i nieumiejętne gospodarowanie przyrodą i zarządzanie złożami ziemi

a) Objawy Przez człowieka grzesznego przychodzi na świat jeszcze większe zło. Osobiste i społeczne grzechy ludzi przyczyniają się do zagłady świata roślin, zwierząt i ludzi.

Istnieje też w świecie zło fizyczne, które jest niezależne od człowieka i Bóg na to zło zezwala skoro je dopuszcza dla realizacji wielkich swoich planów, których my nie znamy.

a) Przyczyny – Zła gospodarka przyrodą jest przyczyną min. ocieplenia klimatu, braku sfery ozonowej i w konsekwencji też zjawisk przyrody niszczących ludzkie dobytki i naturalny świat przyrody. Mogliśmy to obserwować lub też osobiście przeżyć w formie niszczycielskich efektów działania zła w trakcie przejścia w dn. 16 VIII 2008 r. trąby powietrznej przez nasz teren w Archidiecezji Częstochowskiej. Najbardziej ucierpieli min. mieszkańcy Blachowni, Radomska – Stobiecka Miejskiego i Gorzkowic. Niszczycielska trąba powietrzna przechodziła przez teren naszego kraju z południowego zachodu na północny wschód. O zjawisku poprzedzającym przejście trąby powietrznej opowiedział mi p. Maciej z Wisły:

„W dniu 15 VIII 2008 r. wracając z Anglii ok. godz. 23 00 będąc już na terenie kraju w miejscowości Ustroń zobaczyłem jakby „oddalenie dobra od zła”(ujęcie religijne-moja dop.). Natomiast patrząc w perspektywie nauki przyrody było to dziwne zjawisko. Było to jakby oddzielenie czarnej chmury gradowej od czystego nieba i księżyca, który był w pełni.”

Dodam też jako autor książki swoje obserwacje poprzedzające przejście trąby powietrznej. Czynię to dlatego ponieważ po raz pierwszy widziałem i słyszałem takie zjawisko w przyrodzie:

W dniu 15.VIII.2008 r. na parafii p/w św. Jana Chrzciciela byłem sam, bo ks. Proboszcz z niektórymi parafianami wyjechał do Austrii. Odprawiłem 4 Msze św. tj. 3 w Radomsku i 1 w Stobiecku Szlacheckim. Byłem zmęczony i położyłem się na wersalce. Pogoda była korzystna, bo świeciło bystro słońce, choć było bardzo parno i coś nie tak z ciśnieniem. Słońce świeciło i były przelotne opady deszczu. Chciałem jak to zazwyczaj robiłem pojechać na góralu do Kleszczowa, ale ten zamiar odłożyłem, bo znów poczułem się słabo i położyłem się na ręcznikach bo bardzo się pociłem. Około 17 30 wstałem, zobaczyłem i usłyszałem dziwne zjawisko a mianowicie nad kościołem ok. 300m przesuwały się dwie ciemne chmury, które wydawały dziwny świst – syczenie. Z nich też spadł gruby deszcz. Ponad tymi chmurami niebo było błękitne i świeciło słońce. Po raz pierwszy widziałem takie zjawisko. Ponownie wróciłem do pokoju i położyłem się na ręcznikach i odpoczywałem. Około godz. 19 00 usłyszałem trzaski i pomyślałem o trakcji kolejowej, jednak było to przejście trąby powietrznej, która łamała pobliski las na Bloku Dobryszyckim. O trąbie powiadomił mnie telefonicznie mój proboszcz ok. godz. 22 00, gdy zadzwonił i zapytał, czy mamy na kościele i plebanii dachy, bo zrzuciło wiele dachów na Stobiecku Miejskim i również kilka na terenie naszej parafii. Już na drugi dzień dowiedziałem się od parafianek o totalnie w 50% zniszczonym cmentarzu i pobitych pomnikach. Kiedy dotarłem zobaczyłem niesamowity widok. Pomniki były potrzaskane, nagrobki poniszczone i pozwalane i nawet leżące na płask płyty podniesione były do góry. Wyglądało tak jakby „ zmarli wychodzili z grobów na Sąd Ostateczny”:(

Również przy powyższym grzechu należy wspomnieć o zanieczyszczaniu środowiska naturalnego nie tylko przez przemysł ciężki, ale również przez pojedynczego człowieka. Przykro jest obserwować w lasach sztuczne – dzikie wysypiska śmieci, jak również porzucone butelki po napojach i wódce, puszki po piwie i torebki po słodyczach itp. Jeszcze bardziej rażące jest to, że są robione wysypiska śmieci na terenie parków narodowych i zieleńcach rekreacyjnych. Jest to poważny współczesny grzech, z którego też powinniśmy robić rachunek sumienia i spowiadać się z niego a zarazem uświadamiać o nim już małe kilkuletnie dzieci i młodzież, aby nie zaśmiecać świata i przyrody, z którą mamy żyć w symbiozie i dzięki której egzystujemy.

b) Leczenie Jezusa – Pan Bóg pouczył: „Czyńcie sobie ziemię poddaną…”(Rdz 1, 28). Jeśli nie powrócimy do źródła Słowa Bożego i będziemy po swojemu rządzić światem, to czeka nas niechybna zagłada. Człowiek ma po to rozum, aby go o ile możności dobrze wykorzystywał, aby nie wypuszczał ze swoich dłoni „bumerangu śmierci” i aby myślał nie tylko o pozyskiwaniu kasy dla siebie, ale myślał też o innych siostrach i braciach, którzy żyją teraz i również o tych, którzy będą pragnęli żyć też po nas, gdy nas już tu na tej ziemi nie będzieJ

 

Dodaj komentarz