1.
a) Objawy – to nieszczęście dla autora grzechu i innych, których spotkał w życiu. Człowiek chciwy krzywdzi zarówno innych jak i sam siebie.
b) Przyczyny – ten grzech jest po grzechu pychy i z nim blisko koresponduje. Człowiek jest zamknięty na drugich i nie chce się z nikim dzielić tym, co ma i również sobą, swoim czasem i pomocą. Adam i Ewa po grzechu nieposłuszeństwa byli już na siebie zamknięci i zrzucali winę na siebie. To wielki egoizm i wewnętrzne skorumpowanie.
c) Leczenie Jezusa – Zamieszczam świadectwo o wyzwoleniu z tego grzechu Łukasza z Manhatanu w Bełku (21.02.2009)
X.M: Witam Cię Łukaszu na wywiadzie w związku z grzechami, jakie może każdy popełnić. Ważne są też osoby, czy sytuację które pchają do popełnienia wykroczeń – przestępstw – grzechów. Czy mógłbyś przedstawić swoją opinię na ten temat?
Ł: Mam na imię Łukasz i mam 24 lata. Moja opinia o którą pytasz dotyczy moich młodzieńczych lat a dokładnie miałem wtedy 16 lat gdy wszedłem w konflikt z prawem.
X.M: W jaki sposób to się stało?
Ł: Zacząłem chodzić do klasy z takimi dwoma chłopakami, no wiesz z kolesiami i oni mieli zjechaną przeszłość przez rodziców już w dzieciństwie. Rodzice ich pili, ojciec kradł, robili awantury w domu i moje zdanie jest takie że tego brzydkiego życia nauczyli się od swoich „rodziców”.
X.M: A jak to się ma w stosunku do Twojej osoby ,czyli te ich wykroczenia w młodości?
Ł: Zaczęliśmy się spotykać, popijać piwko, palić papierosy i były głupie myśli, że jest zbyt mało adrenaliny i padały pomysły, aby coś ukraść, coś komuś zrobić na złość
X.M: Jaka była pierwsza Twoja wpadka, czyli takie brzydkie zachowanie – Twój „pierwszy raz”?
Ł: Trochę popiliśmy przy spotkaniu i poszliśmy ukraść buty z korytarza w bloku na Przytorzu w Bełku. I od tego się zaczęło! Zaczęliśmy sprzedawać buty, bo brakowało kasy na alkohol, papierosy. Z tego był „dobry zarobek”.
X.M: Kiedy wpadłeś na tych czynach, tzn. chodzi mi o „pały”?
Ł: Wpadłem po dwóch latach, bo sypnął mnie „kolega”. Wtedy to już nie tylko były buty, ale rowery, silniki, radia samochodowe, materiały budowlane.
X.M: Czy siedziałeś w areszcie za te wykroczenia? I jeśli tak to ile?
Ł: Siedziałem 2x po 48 godz. w Bełku.
X.M: Czy po tej wpadce po dwóch latach chciałeś zerwać z takim życiem?
Ł: Jak najbardziej, trochę mnie to nauczyło.
X.M: Czy zerwałeś i jak się to stało?
Ł: Zerwałem ze wszystkim, czyli zerwałem kontakty z tymi ludźmi i staram się już być w dobrym towarzystwie. W tym mi też pomaga moja dziewczyna.
X.M: Łukaszu, czyli już takich myśli, żeby komuś coś buchnąć, czy dokuczyć nie ma już u Ciebie?
Ł: Ewidentnie i kategorycznie nie ma! To, co przeżyłem było straszne. Bałem się wyjść na ulicę, bałem się policji, nie miałem kolegów i przyjaciół. Miałem lęki i do tej pory je mam, że będę sam, upadnę i nie będę miał znikąd pomocy.
X.M: Cieszę się Łukaszu, że jesteś już wyprostowany życiowo i nie chcesz powracać do tych dawnych wykroczeń – grzechów: chciwości realizowanej przez kradzieże. Życzę, abyś miał wokół siebie samych dobrych ludzi i zawsze miał na celu ich dobro i swoje również.:))) Dzięki za szczerą rozmowę o twoim byłym ciemnym życiu. Niech dalej prowadzi Cię przez innych ludzi Jezus nasz Pan WyzwolicielJ







Komentarze
k****moje buty ?!?!?!Kanał RSS z komentarzami do tego postu.