a) Objawy – Ten grzech już znany jest w Starym Testamencie jako grzech mieszkańców Sodomy. Za ten grzech karano śmiercią. Później takie zachowania znane są w Koryncie i Rzymie. Św. Paweł Apostoł wymienia ten grzech w 2 swoich katalogach grzechów: (1 Rz 1, 26-32) i (1 Kor 6, 8-11). Jak to się ktoś wyraził: „ z tego związku dzieci nie będzie”. Następuje wtedy śmierć duchowa i ta dosłowna też, bo tymi „ścieżkami śmierci” przenoszą się Aids, wirus Hiv, żółtaczka i choroby weneryczne i inne „badziewie b)Przyczyny – tego zarzewia grzechu sodomicznego należy szukać nie w dziedziczeniu, ani też w tym, że Bóg takiego mnie stworzył, czyli z tym defektem orientacji seksualnej ale w:
- złym stylu wychowania np.: matka rządzi ojcem w domu i decyduje o wszystkimL
- rodzice bardzo chcieli mieć dziewczynkę i zwracają się do chłopca w dzieciństwie jak do córki, ubierają chłopca jak dziewczynkęL
- pierwsze kontakty seksualne z rówieśnikami (wspólny samogwałt)L
- uwiedzenie przez homoseksualistę lub pedofila c) Leczenie Jezusa – Zalecam dla takiej osoby, która jest uwięziona przez ducha nieczystego w tym grzechu:
- spowiedź świętą,
- częstą Eucharystię,
- życie w czystości („powolne ograniczanie” i całkowite zerwanie kontaktów z osobami z tzw. „ środowiska” lub z tą osobą, z którą się „było zbyt blisko”),
- porady u chrześcijańskiego psychologa lub seksuologa,
- wsparcie ze strony wspólnoty rodzinnej i koleżeńskiej(nawiązanie nowych pozytywnych znajomości w celach przyjaźni )
Zamieszczam krótki dialog na temat tego grzechu. Rozmawiałem z Markiem z Milano, który ma 20 lat:
X.M: Witam Cię Marku! Co chciałbyś powiedzieć na temat tego grzechu o który Cię zapytałem?
Marek: Z tego co wiem to p. M zmienił orientację płciową i nie chcę i nie utrzymuję z nim kontaktu, choć go kiedyś znałem i rozmawiałem z nim.
X. M: Kiedy Marku z nim rozmawiałeś i przebywałeś w jego towarzystwie?
M: On był moim wychowawcą na koloniach. Z tego co wiem jest gejem. Dobrze, że nie mam już z nim kontaktu i on też nie może być wychowawcą młodzieży.
X.M: Oki. Poruszyliśmy ważny temat dla jakiś 10% populacji chłopców i mężczyzn. Będą mieli okazję zobaczyć zarzewie tego grzechu i jego korzenie – przyczyny dokonujące się przez: zły styl wychowania, utrwalenie poczynań wieku młodzieńczego przez wspólny samogwałt i przez uwiedzenie.
M: Myślę, że ksiądz to dobrze ujął i napisał dla dobra innych chłopców i dziewcząt, bo i dziewczynom też się to zdarza. Warto uczyć się na błędach innych a nie swoich.
X.M: Marku dziękuję Ci za poświęcony mi czas i również w imieniu Czytelników, bo dałeś też świadectwo Prawdzie, aby była szanowana i godnie proklamowana dla innych.
M: Ja już więcej nie mam nic do powiedzenia i dzięki za zaufanie, jakie mi ksiądz okazałJ
X.M: Dzięki bardzo z serca!







Komentarze
Masz rację, "Współczesny Świat" bardzo często relację miłosne sprowadza do seksu, czy jak to sama nazwałaś "popędów seksualnych". Rozumiem Twoje rozczarowanie.
Osobiście jestem stanowczym krytykiem homoseksualizmu . Nie mogę go pochwalić. Nie wydaje mi się to naturalne. Nie znaczy to jednak, że potępiając homoseksualizm, potępiam homoseksualistę .
Stąd też wynika, że nie problem w tym, abyś nie mogła się wypowiadać na ten temat publicznie. Przecież już to zrobiłaś. Rzecz w tym, że bezpośrednie pisanie tworzy pewnego rodzaju zależność. Nie chciał bym tego od razu nazwać przyjaźnią, chociaż pewnie w istocie tak jest.
Nie nalegam, abyś pisała. Daję Ci wybór. Jeżeli czujesz, że chcesz porozmawiać to napisz, jeżeli nie to po prostu mnie zignoruj. Pamiętaj jednak, że są jeszcze ludzie którzy innymi nie gardzą. Pamiętaj, że są jeszcze tacy którzy chcą innym pomóc.
Pozdrawiam, Paweł.
W tej dyskusji jednak mogę wypowiadać się otwarcie. Otóż przemyślałam wszystko, decydując się na ten związek. I codziennie podejmuję decyzję, aby razem obudzić się następnego dnia-bo kocham. Ramiona mojej już-prawie-narzeczonej nie są może silne (i to ja muszę zabijać pająki), ale wiem, że mogę zawsze przytulić się i poczuć znowu bezpiecznie. Gdybym wcześniej próbowała stworzyć relację z mężczyzną, kto wie, może i by się udało, ale uważam, że byłoby to nieuczciwe wobec tego człowieka
Chodzi mi tu o to, że nagminnie sprowadza się homoseksualizm do popędu seksualnego i aktów jego zaspokajania, a gejom i lesbijkom przypisuje się traktowanie hord partnerów w kategoriach wielofunkcyjnyc h zabawek erotycznych. Tym, co piszę próbuję jedynie pokazać, że jesteśmy takimi samymi ludźmi, tak samo zdolnymi do prawdziwej miłości.
Przepraszam, źle przeczytałem wyraz: "ukochana" i automatycznie przeczytałem: "z ukochanym".
Więc w takim przypadku jest to sprawa troszku trudniejsza.
Powiem szczerze, że w takich związkach nie widzę przyszłości. Bóg tak stworzył kobietę i mężczyznę, aby nawzajem siebie potrzebowali. Zastanów się Aniu czy nie potrzebujesz czasem zdecydowanego mężczyzny który nie boi się podjąć wyzwania, który uspokoi Cię, ucałuje, powie że Cię kocha i żebyś się nie martwiła. Czy w duszy nie pragniesz mieć dziecka, które będzie Twoje. Czy nie pragniesz takiej normalnej, klasycznej rodziny?
Trudno jest rozmawiać o takich rzeczach publicznie, nawet jeżeli jest to anonimowe. Jeżeli jednak chciałabyś ze mną dłużej porozmawiać to napisz na e-maila: domen330k
Pozdrawiam, Paweł
Na ogół chrześcijaństwo uznaje się za religię.
Pozdrawiam, Paweł
Oczywiście pomaganie sobie nawzajem, wspieranie się w trudnych chwilach nie jest niczym złym. Ale życie w konkubinacie niesie za sobą dużo niebezpieczeńst w. W takiej sytuacji dużo się ryzykuje. Nie wiem ile to jest dla Ciebie dłuższy czas. Znam przypadki gdy druga strona po 5 latach odchodziła. Wówczas zaczyna się tragedia. Zranienie które wtedy powstaje jest głębokie i trudno jest je zagoić.
Nie rozumiem dlaczego nie chcecie zawrzeć małżeństwa, skoro się kochacie. Nie rozumiem po co podejmować zbędne ryzyko?
Bóg nie dlatego zakazał seksu przed ślubem aby człowieka zniewolić. Czystość jest konieczna jeżeli chce się mieć szczęśliwe życie. Takie budowle z piasku szybko się zawalają. Ich konstrukcja jest zbyt słaba. Nie oszukujmy się, bez błogosławieństw a Bożego nie poradzimy sobie samemu. Nie osiągniemy prawdziwego szczęścia. Trzymaj się i wracaj do zdrowia. Zaufaj Panu, złap go za rękę i nie puszczaj. Trzymaj mocno :)
Pozdrawiam, Paweł
Nie zamierzam prosić nikogo o to, aby mnie osądził. Ciekawa jestem jednak, czy ktokolwiek może, wobec tego, jak pokrótce opisałam nasze relacje, szczerze i uczciwie napisać, że to, co robimy, jest złe, a nasz związek moralnie wątpliwy. Pozdrawiam serdecznie.
pozdro
Czyli komentować można tylko gdy posiądziemy wszystkie mądrości ?
Nie. Komentarz dotyczył konkretnego problemu i cechą ludzi inteligentnych jest posiadanie własnego zdania na tematy, na które się wypowiadają.
pozdro
Tak, oczywiście
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.