a) Objawy – „Nic mi się nie chce i mam święty spokój”. To pozornie „święty” spokój”. Pochodzi on od Diabła, który nas popycha w kanał deprechy, czarnych – pesymistycznych myśli a nawet pcha nas do bezsensu życia. Czujemy wtedy pustkę życiową i mogą pojawiać się też myśli samobójcze.
Mimo, że ten grzech jest wyszczególniony jako ostatni to jednak niektórzy z moralistów ustawiają go na pierwszy plan i nazywają królową wszystkich innych grzechów.
Kto popełnia ten grzech powinien wiedzieć, że potrzeba czystego serca, aby znów zmobilizować całe swoje siły do walki ze złem i złymi skłonnościami. Kiedy serce jest „błotne”, wtedy jest nieczytelna nasza przeszłość, teraźniejszość a tym bardziej przyszłość. Trwamy wtedy non stop w negatywie i jesteśmy bardzo osłabieni.
b)Przyczyny – Po grzechu pierwszych ludzi Pan Bóg zapowiedział, że życie nasze będzie trudne, że ziemia będzie rodziła cierń i oset, że w trudzie i pocie czoła będziemy spędzać żywot na ziemi(Rdz 3, 17-19). Trzeba więc dbać o bliski kontakt z naszym Ojcem i Stwórcą, pokonywać w sobie lenistwo zarówno to duchowe jak i to, które utrudnia naszą naukę , pracę i kontakt z drugim człowiekiem.
c)Leczenie Jezusa – Radość życia odzyskuję przez otrzymanie ponownie „białej szaty” w sakramencie pojednania.
Zamieszczam krótki wywiad z Hektorem już znanym Ci Drogi Czytelniku. Hektor jest z Częstochowy:
X.M: Hektor Co możesz powiedzieć na temat grzechu lenistwa?
H: Mogę księdzu powiedzieć tak. Ostatnio przeżywałem taki okres w życiu, że nie chciało mi się chodzić do kościoła.
X.M: Mówisz Hektorze o lenistwie duchowym dotyczącym Mszy niedzielnej? Czy oprócz tego duchowego lenistwa miałeś też problemy z obowiązkowością np.: w szkole, czy w pracy, czy w domu?
H: Tak! Mam 20 lat i walczę z lenistwem dotyczącym szkoły, ponieważ nie chce mi się uczyć, choć nauka nie sprawia mi problemów.
X.M: Czy podjąłeś walkę z tym grzechem?
H: Obecnie przeżywam Wielki Post i w związku z tym postanowiłem wziąć się w garść i walczyć z tą słabością.
X.M: Jest już drugi tydzień Wielkiego Postu, czy zauważyłeś u siebie jakiś postęp?
H: Zauważyłem zmianę na lepsze, ale cały czas się nakręcam, aby pokonywać przeszkody i by być odpowiedzialnym za słowa i czyny tj. również dawane przeze mnie obietnice i Bogu i ludziom. W tym mi też pomaga mój Przyjaciel Jezus i moja dziewczyna.
X.M: To Hektorze życzę powo… i abyś wytrwał w swoich obietnicach i zwalczył na ile potrafisz ten grzech lenia. Szczęść Ci BożeJ
H: Bóg zapłać J






