wtorek, 11 maja 2010 20:19 Poprawiony: piątek, 14 maja 2010 16:40
Ziomki zapodaję parę wersików przejętych z NK od Maćka Pitka - 12 latka:) Pokumajmy o co lata w życiu?
Maciek tak opowiada o sobie, ale tekst jest nie jego autorstwa a tylko go zaadoptował do swojego życiorysku:
Moje uczucia – moja sprawa
Moje życie – moja zabawa
Bliski dla bliskich
Z dystansem do wszystkich
Mówisz jaki jestem, a nic nie wiesz o mnie
Nie wiesz o czym chce zapomnieć w jakiej jestem formie
Teksty o śmierci trochę mnie śmieszą
Coś mi tu śmierdzi – to ci którzy gówno wiedzą mówisz
Prawie umarłem gdy mnie ugryzła osa
Ledwo życie wydarłem gdy krew leciała z nosa
Szukasz sensacji? Coś Ci powiem
Że już praktycznie umarłem jako człowiek
Co ze zdrowiem? Nikt nie myślał
Przeżyłem śmierć kliniczną, która po mnie przyszła
Operacja na otwartym sercu, głuchy dźwięk
Prosta linia na ekranie życia cień
Kilkadziesiąt sekund brak oddechu
Brak bicia serca mimo podawanych leków
Wróciłem z tamtej strony
Bogaty w wiarę, w szczęście, w talent . ;
Pokumałem już, że człek sam sobie robi "gnój" życiowy!
a) Sam chce taplać się w błotku wulgarów, narko, alko, sexie i w innych badziewiach:( Gadają później z czasem Ziomki, że to istne "piekło" na ziemi! Nio ja też tak Ci zapodaję, że nie warto w tym się taplać!
b) A niektórym to inni zapodają takie "piekiełko"! Chcesz to robić? Broń Cię przed tym Boże, abyś kogokolwiek topił w tym błotku!
c) W Opowiadaniach Borowskiego jak uczyłem się w szkole do maturki wyuczyłem się jednego ważnego zdania tego autora odnośnie Obozów Koncentracyjnych: "Człowiek - Człowiekowi zgotował ten los!
d) Ziomki nie róbmy Piekła na Ziemi! Kroczmy już teraaa na ziemi z Panem Jezusem do Nieba! Zarabiajmy już teraaa na Niebo! Żyj Prosto i Właściwie wg Jego Wskazówek:) On przyjdzie i po Mnie i po Ciebie! Bądź więc gotów na to spotkanko już teraaa:
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok Go zabrał im sprzed ich oczu.







Komentarze
Zresztą, to właśnie narkotyki często prowadzą do przeżyć duchowych, jakie spotykają zwykłych ludzi(aby osiągnąć podobne doświadczenia na trzeźwo, potrzeba lat pracy nad sobą, podczas gdy po dragach potrafią zdarzyć się przypadkowo i spontanicznie). Dalej: to właśnie narkotyki w wielu dawnych cywilizacjach służyły zbliżaniu się do Boga/bogów/itp., brane podczas religijnych rytuałów. Dlatego uważam, że w tej części Boskiego dzieła(?) nie ma nic złego - tragedią jest dopiero fakt, że w obecnych czasach często brane są rekreacyjnie, "dla bani", bez umiaru, wiedzy ani przygotowania - co faktycznie może przynieść opłakane skutki! Tyle wywodów na ten temat, pokój niech będzie z wami wszystkimi!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.