Archiwum kategorii: Elementarz

ELEMENTARZ O GRZECHACH – TECHNICZNY PRZEGLĄD DUSZY

Epilog Trzmielika

 

Mam nadzieję, że przebrnąłeś przez ten przewodnik grzechów i wyciągnąłeś właściwe wnioski dla siebie. Jeśli chcesz zrobić sobie jeszcze przed spowiedzią konwencjonalny rachunek sumienia to odsyłam Cię Drogi Odbiorco do książeczki od nabożeństwa. Pamiętaj też o warunkach dobrej spowiedzi:

a) Rachunek sumienia

b) Żal za grzechy

c) Mocne postanowienie poprawy

d) Szczera spowiedź

e) Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu

Jeśli chcesz możesz podzielić się swoimi refleksjami, uwagami na temat powyższego duchowego przewodnika to wyślij wiadomość na mój email?

Szczęść Ci Boże w pokonywaniu słabości i do usłyszenia: X.MarekJ

 

Świadectwo mojej Cioci o uzdrowieniu

 

Wywiad z moją ciocią Dorotką, która została cudownie uzdrowiona przez wstawiennictwo Sługi Bożego Ojca Świętego Jana Pawła II

Jest 29.01.2009 roku godz. 13. 20 Sromódka k/Bełchatowa

Będę rozmawiał z moją kochaną ciocią Dorotką co opowie o przebiegu swej choroby? Poproszę aby podała datę i jak to wyglądało później to spotkanie ze mną kiedy przyjechałem do niej ze srebrnym różańcem (obrączka) i w zamian za niego otrzymałem od niej złoty sygnet, który obecnie w dn.16 grudnia 2009 roku przerobiłem na złoty różaniec.

Ciocia Dorotka: Jak zachorowałam to był luty, nie wiem dokładnie którego to było dnia ale w roku 1999. A tak dokładnie to lekarze stwierdzili chorobę 26 czerwca 1999 r. Lekarze nie mogli się w ogóle poznać i okazało się, gdy mnie wywieźli do szpitala w Łasku, że to była kora nadnercza. No i tam dopiero mnie ratowali. Miałam tylko 3 godziny życia no i jak do szpitala to tylko do Łasku.

X.M: Ciociu kiedy dostałaś ode mnie ten srebrny różaniec, pamiętasz może dzień?

C.D: To było w czerwcu, gdy było wesele Macieja R. To wesele było chyba tak 25 czerwca, bo ja już byłam poważnie chora i nie poszłam na to wesele bo już bardzo byłam licha, w ogóle z bólu już nie mogłam wytrzymać. No i po prostu ten różaniec Mareczku otrzymałam od Ciebie a ja Ci dałam ten właśnie złoty sygnet. Żeśmy się wymienili z palca na palec.

X.M: Teraz ten sygnet jest już przetopiony na różaniec, tzn. na koronkę – obrączkę. Noszę ją na lewym serdecznym palcu. I bardzo się nim cieszę! Mówiłem o tym uzdrowieniu Cioci również prowadząc rekolekcje na Folwarkach w Radomsku i w Lgocie k/Częstochowy. Mam nawet kartki z tych kazań na których opisane jest uzdrowienie Cioci Doroty. Tobie jestem Panie Jezu wdzięczny i Alleluja za to że moją Ciocię wydobyłeś i ocaliłeś jej życie.

X.M: Ciociu czy nastąpiły jakieś zmiany po tym uzdrowieniu?

C.D: Teraz się więcej modlę, cały czas do kościoła chodzę. Przedtem nie miałam tyle czasu bo pracowałam i dzieci były małe. A teraz po prostu zawdzięczam Matce Bożej Częstochowskiej i Panu Jezusowi i jeszcze papieżowi Janowi Pawłowi II moje uzdrowienie. Wszędzie jechałam z książką o Janie Pawle II. Do dzisiaj ją mam!

X.M: No ja też napisałem książkę o swoim powołaniu pt: „Ścieżki zdrowia mojego powołania” w kontekście pontyfikatu Jana Pawła II, teraz tworzę drugą książkę pt: „Elementarz o grzechach, czyli przegląd techniczny duszy”. Jest to książka o grzechach głównych i współczesnych. Jeśli Ciocia pozwoli to ta wypowiedź będzie w niej również zamieszczona. Ten wywiad jest bardzo ważny i mocny dla tej książki. Dzięki bardzo i Bóg zapłać Ciociu! Ale jeszcze zapytam Cię: Co zawdzięczasz Panu Bogu?

C.D: Panu Bogu zawdzięczam życie, bo tylko mnie On uratował. Minęło już 10 lat i dziękuję Bogu że żyję dalej i wnuki chowam!

X.M: Bóg zapłać Ciociu za ten wywiad o Twoim uzdrowieniu przez Pana naszego Jezusa Miłosiernego

 

Karramba na cześć Janowi Pawłowi II

 

Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II zawsze bardzo zależało na ludziach młodych. Był zawsze dla nich przewodnikiem – duchowym Ojcem. Dlatego zespół Karamba po jego śmierci wyśpiewał słowa pełne żalu ale i przyrzeczenia wierności Jego naukom. Jeśli pragniemy być szczęśliwi to stosujmy się do tych nauk i dbajmy o nasze życie duchowe.

Musicie być mocni”

1. Z mojego serca i z serc moich fanów płyną łzy żalu do Watykanu Drogi Ojcze, nasz Ojcze Święty – ból w naszych sercach jest niepojęty. Każdy Polak , każdy Ciebie kocha teraz każdy gdzieś za Tobą szlocha. Drogi Wujku, czy my damy radę sami pokonać życiową autostradę? Nie wiadomo i tego się boimy, co bez Ciebie i co teraz zrobimy Ojcze Święty kto nas poprowadzi, kto pokocha, kto nigdy nie zdradzi? Tak jak Ty! To się nie zdarzy. Czujemy się słabi, zupełnie nadzy. My Polacy Ojca pozbawieni, w smutku pogrążeni.

Ref: Musicie być mocni. Drodzy Bracia i Siostry, musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara. Musicie być mocni mocą wiary!

2. Karol Wojtyła przyjaciel Krakowa. Wielki Kibic klubu Crakowia. Dla Karamby jedyny autorytet. Dla Polaków, Król Rzeczy- Pospolitej. Ten Największy, Nieskazitelny, swym zasadom do końca wierny. Jego słowa to nasz elementarz, który każdy dobrze zapamięta. Musimy być mocni – wielkie słowa. Każdy Polak w sercu je zachowa. Niechaj każdy słów tych się trzyma. Cała nasza polska rodzina, bez podziałów jakich sobie życzył, miłość, pokój każdy niech to ćwiczy.

Ojcze Święty – Wieczne odpoczywanie racz Ci dać Panie.

Ref. : Musicie być mocni …

 

Grzech przeciwko Duchowi Świętemu

 

Pan Jezus w Ew. wg św. Mt 12, 31-32 pouczył, że wszystkie grzechy będą odpuszczone, ale grzech przeciwko Duchowi Świętemu nie będzie odpuszczony.

Święty Jan Apostoł w swoim liście też napisał o tym grzechu: „Istnieje taki grzech, który sprowadza śmierć. W takim wypadku nie polecam, aby się modlono.” (1 J 5, 16b)

Każdy z nas Drogi Czytelniku, czy to będzie człowiek dorosły, czy młody ziom, czy też duchowny, jeśli będzie uparcie trwał w grzechu i liczył na to, że mu Pan Miłosierny w chwili śmierci odpuści to jest w błędzieL Tak być nie może! Za wszelkie zło trzeba będzie zapłacić już tu na ziemi i w czyśćcuL Jest jeszcze jedna niedobra sytuacja dotycząca grzechu przeciwko Duchowi Świętemu tzn. jeśli ktoś z nas miałby lęki i obawy, że Bóg w swoim Boskim, Odwiecznym Miłosierdziu nie odpuści mu jakiegoś grzechu, ten też trwa w błędzieL

Te lęki, jakie ktoś przeżywa są powodowane przez Diabła i jego pomocników, którzy chcą sobie „pojeździć w nas na gapę”

Jeśli więc wyznamy przed kapłanem na spowiedzi sakramentalnej jakiś grzech, nawet największy w naszym przeświadczeniu, to po rozgrzeszeniu do niego już nie powracajmy na następnej spowiedzi, aby nie popaść w skrupuły.

Pan Jezus już ten grzech wziął na siebie umierając na krzyżu i zadośćuczynił Bogu za mnie – „brudnego”, grzesznika.

Bądź więc ziomalu spoko blues wobec Boga i bliźnich. A jak wpadniesz ponownie w „błoto ”, to nie trwaj i nie stój w nim tylko szybko wyłaź z niego i obmywaj się z niego w spowiedziach świętych.

 

Grzech Eutanazji

 

GRZECH EUTANAZJI wg Świętego Jana Pawła II i za Jego Evangelium Vitae

a i b) Objawy i przyczyny:

Nr 65. Aby sformułować poprawną ocenę eutanazji trzeba ją przede wszystkim jasno sformułować. Przez eutanazję w ścisłym i właściwym sensie należy rozumieć i czy i zaniedbanie, które ze swej natury lub w intencji działającego powoduje śmierć w celu usunięcia wszelkiego cierpienia.

Eutanazję należy zatem rozpatrywać w kontekście intencji oraz zastosowanych metod. Od eutanazji należy odróżnić decyzję o rezygnacji z tzw. „uporczywej terapii”, tzn. z pewnych zabiegów medycznych, które przestały być adekwatne do realnej sytuacji chorego, ponieważ nie są już współmierne do rezultatów, jakich można by oczekiwać, lub też uciążliwe dla samego chorego jak i dla rodziny. W takich sytuacjach gdy śmierć jest bliska i nieuchronna można w zgodzie z sumieniem „ zrezygnować z zabiegów, które spowodowałyby jedynie nietrwałe i bolesne przedłużenie życia, nie należy jednak przerywać normalnych terapii, jakich wymaga chory w takich przypadkach.” Istnieje oczywiście powinność moralna leczenia się i poddania się leczeniu, ale taką powinność należy określić w konkretnych sytuacjach, należy mianowicie ocenić, czy stosowane środki lecznicze są obiektywnie proporcjonalne do przewidywanej poprawy zdrowia. Rezygnacja ze środków nadzwyczajnych i przesadnych nie jest równoznaczna z samobójstwem lub eutanazją i wyraża raczej akceptację ludzkiej kondycji w obliczu śmierci.”[1]

c)Leczenie Jezusa – nasz Pan Miłosierny poucza: „Kochaj samego siebie, kochaj bliźnich i kochaj Boga samego”. Będziesz wtedy dawał szacuneczek dla swojego ciała i duszy i dla innych sióstr i braci. Szanuj swoje życie i innych.


[1] Jan Paweł II, Encyklika Evangelium Vitae, Wyd. Znak. 2005

 

Grzech Aborcji

 

1. GRZECH ABORCJI – słowami Świętego Jana Pawła II:

„Na miejsce Bożego „Nie zabijaj!”„Na miejsce Bożego „Nie zabijaj!” postawiono ludzkie – wolno zabijać, a nawet trzeba zabijać. I oto ogromne połacie naszego kontynentu stały się „Grobem Ludzi Niewinnych”, ofiar zbrodni. Korzeń zbrodni tkwi w uzurpacji przez człowieka Bożej władzy nad życiem i śmiercią człowieka. Odzywa się w tym jakieś dalekie, uporczywe echo, które człowiek zaakceptował od początku wbrew swemu Stwórcy i Ojcu. Słowa te brzmiały: „Tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.” tzn. będziecie stanowili o tym, co dobre, a co złe. Wy ludzie tak jak Bóg, wbrew Bogu…

Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka… godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie zanim jeszcze się narodzą… A przecież już się rozwijały pod sercem matek nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia… Te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę obronę nienarodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji… trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w ludzkiej wymowie. Korzeń dramatu jakże bywa zróżnicowany… Te ciała ustawodawcze, które legalizują pozbawienie życia. Czy jest taki parlament? Kto może powiedzieć, że można zabijać, czy też trzeba zabijać? Przykazanie Boże „Nie zabijaj” wzywa do … chroń życie, zdrowie, szanuj godność każdego człowieka… Nie zabijaj, ale raczej przyjmij drugiego człowieka jako dar Boży… Nie zabijaj, ale staraj się być bliskim i przyjąć to dziecko, gdy nawet pojawiło się nie w porę. Jeśli pojawienie się dziecka stawia matkę i ojca w sytuacji trudnej to troska ta powinna przejawiać się w postawach społecznych, w parlamentach, aby pomóc rodzinie- matce i ojcu w wychowaniu tego dziecka.”[1]


[1] „Przeciw uzurpacji Bożej władzy nad życiem – homilia Jana Pawła II w Radomiu 4. VI. 1991 r.

 

Grzech przeciw Ekologii

 

Złe i nieumiejętne gospodarowanie przyrodą i zarządzanie złożami ziemi

a) Objawy Przez człowieka grzesznego przychodzi na świat jeszcze większe zło. Osobiste i społeczne grzechy ludzi przyczyniają się do zagłady świata roślin, zwierząt i ludzi.

Istnieje też w świecie zło fizyczne, które jest niezależne od człowieka i Bóg na to zło zezwala skoro je dopuszcza dla realizacji wielkich swoich planów, których my nie znamy.

a) Przyczyny – Zła gospodarka przyrodą jest przyczyną min. ocieplenia klimatu, braku sfery ozonowej i w konsekwencji też zjawisk przyrody niszczących ludzkie dobytki i naturalny świat przyrody. Mogliśmy to obserwować lub też osobiście przeżyć w formie niszczycielskich efektów działania zła w trakcie przejścia w dn. 16 VIII 2008 r. trąby powietrznej przez nasz teren w Archidiecezji Częstochowskiej. Najbardziej ucierpieli min. mieszkańcy Blachowni, Radomska – Stobiecka Miejskiego i Gorzkowic. Niszczycielska trąba powietrzna przechodziła przez teren naszego kraju z południowego zachodu na północny wschód. O zjawisku poprzedzającym przejście trąby powietrznej opowiedział mi p. Maciej z Wisły:

„W dniu 15 VIII 2008 r. wracając z Anglii ok. godz. 23 00 będąc już na terenie kraju w miejscowości Ustroń zobaczyłem jakby „oddalenie dobra od zła”(ujęcie religijne-moja dop.). Natomiast patrząc w perspektywie nauki przyrody było to dziwne zjawisko. Było to jakby oddzielenie czarnej chmury gradowej od czystego nieba i księżyca, który był w pełni.”

Dodam też jako autor książki swoje obserwacje poprzedzające przejście trąby powietrznej. Czynię to dlatego ponieważ po raz pierwszy widziałem i słyszałem takie zjawisko w przyrodzie:

W dniu 15.VIII.2008 r. na parafii p/w św. Jana Chrzciciela byłem sam, bo ks. Proboszcz z niektórymi parafianami wyjechał do Austrii. Odprawiłem 4 Msze św. tj. 3 w Radomsku i 1 w Stobiecku Szlacheckim. Byłem zmęczony i położyłem się na wersalce. Pogoda była korzystna, bo świeciło bystro słońce, choć było bardzo parno i coś nie tak z ciśnieniem. Słońce świeciło i były przelotne opady deszczu. Chciałem jak to zazwyczaj robiłem pojechać na góralu do Kleszczowa, ale ten zamiar odłożyłem, bo znów poczułem się słabo i położyłem się na ręcznikach bo bardzo się pociłem. Około 17 30 wstałem, zobaczyłem i usłyszałem dziwne zjawisko a mianowicie nad kościołem ok. 300m przesuwały się dwie ciemne chmury, które wydawały dziwny świst – syczenie. Z nich też spadł gruby deszcz. Ponad tymi chmurami niebo było błękitne i świeciło słońce. Po raz pierwszy widziałem takie zjawisko. Ponownie wróciłem do pokoju i położyłem się na ręcznikach i odpoczywałem. Około godz. 19 00 usłyszałem trzaski i pomyślałem o trakcji kolejowej, jednak było to przejście trąby powietrznej, która łamała pobliski las na Bloku Dobryszyckim. O trąbie powiadomił mnie telefonicznie mój proboszcz ok. godz. 22 00, gdy zadzwonił i zapytał, czy mamy na kościele i plebanii dachy, bo zrzuciło wiele dachów na Stobiecku Miejskim i również kilka na terenie naszej parafii. Już na drugi dzień dowiedziałem się od parafianek o totalnie w 50% zniszczonym cmentarzu i pobitych pomnikach. Kiedy dotarłem zobaczyłem niesamowity widok. Pomniki były potrzaskane, nagrobki poniszczone i pozwalane i nawet leżące na płask płyty podniesione były do góry. Wyglądało tak jakby „ zmarli wychodzili z grobów na Sąd Ostateczny”:(

Również przy powyższym grzechu należy wspomnieć o zanieczyszczaniu środowiska naturalnego nie tylko przez przemysł ciężki, ale również przez pojedynczego człowieka. Przykro jest obserwować w lasach sztuczne – dzikie wysypiska śmieci, jak również porzucone butelki po napojach i wódce, puszki po piwie i torebki po słodyczach itp. Jeszcze bardziej rażące jest to, że są robione wysypiska śmieci na terenie parków narodowych i zieleńcach rekreacyjnych. Jest to poważny współczesny grzech, z którego też powinniśmy robić rachunek sumienia i spowiadać się z niego a zarazem uświadamiać o nim już małe kilkuletnie dzieci i młodzież, aby nie zaśmiecać świata i przyrody, z którą mamy żyć w symbiozie i dzięki której egzystujemy.

b) Leczenie Jezusa – Pan Bóg pouczył: „Czyńcie sobie ziemię poddaną…”(Rdz 1, 28). Jeśli nie powrócimy do źródła Słowa Bożego i będziemy po swojemu rządzić światem, to czeka nas niechybna zagłada. Człowiek ma po to rozum, aby go o ile możności dobrze wykorzystywał, aby nie wypuszczał ze swoich dłoni „bumerangu śmierci” i aby myślał nie tylko o pozyskiwaniu kasy dla siebie, ale myślał też o innych siostrach i braciach, którzy żyją teraz i również o tych, którzy będą pragnęli żyć też po nas, gdy nas już tu na tej ziemi nie będzieJ

 

Grzech Zaprzeczania Opatrzności Bożej

 

wróżbiarstwo, usługi cyganek, karty Tarota, usługi jasnowidzów, jasnosłyszących, wiara w działania amuletów itp.

a) Objawy – Można być nieźle zdegustowanym, gdy dowiemy się, że ktoś z członków naszej rodziny, czy przyjaciół, znajomych korzystał z wyżej podanych usług.

Wynika to stąd, że dobrze nie znamy naszej wiary. Niektórzy twierdzą, że to nie zaszkodzi jak pójdę do cyganki, czy jasnowidza, jasnosłyszącej i oni im podadzą ich przyszłość. Myślę, że nawet czytanie horoskopu z gazet może poważnie zakłócić nasze relacje z Bogiem i bliźnimi. Narażamy się też na działanie Szatana i jego zastępów.

b) Przyczyny –„ Nieznajomość Pisma św. jest nieznajomością Chrystusa”- wypowiedział te słowa św. Hieronim

Podobnie jest też z naszą wiarą. Wypowiadamy słowa : „Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych…” W tym wyznaniu wiary jest też zawarta prawda o Opatrzności Bożej. Bóg jest naszym Ojcem Wszechmogącym. Oprócz Niego nie ma innych bogów, czy bożków. Za pomoc mamy też Aniołów Bożych i Stróża oraz Matkę Najświętszą i naszych Świętych Patronów. Przyszłość ta bliższa i dalsza jest zakryta nawet dla Aniołów i Świętych, to w takim razie skąd tę wiedzę mogą mieć wróżbici, jasnowidzący i cyganki. Jest to po prostu robienie nas w bambuko i pozyskiwanie z tych usług niezłej kasy, jesteśmy też narażeni na zniewolenie, czy opętanie przez Diabła.

c) Leczenie Jezusa – Zamieszczam tu swoje świadectwo z dalekiej przeszłości:

Nie byłem jeszcze księdzem, nie byłem klerykiem i byłem wtedy na etapie poszukiwania powołania. Moja koleżanka Wiola z Bełka namówiła mnie, aby pojechać do Łodzi do jasno-słyszącej. W tamtym czasie nie wiedziałem jeszcze, że ktoś może pomóc jeśli chodzi o przyszłość, co wybrać albo kogo wybrać jako partnerkę życia. Nie znałem też jeszcze nauki Kościoła w tym względzie. Pojechaliśmy zatem do pani jasnosłyszącej. W drzwiach w bloku przywitała nas wraz z perskim kotem. Poprosiłem, czy mogę nagrywać cały seans, by później w domu móc analizować jej słowa. Pani zezwoliła. To nagranie mam do tej pory i śmieję się sam z siebie jaki byłem naiwny, że z Wiolą tam pojechaliśmy. Same bzdety i nic prawdy z tego, co ona wtedy przepowiadała dla mnie na przyszłość. Po tej wizycie rozmawiałem z pewnym księdzem z Pomorza i powiedział, abym to wyznał na spowiedzi, bo jest to poważny grzech przeciwko Opatrzności Pana Boga

Katechizm Kościoła Katolickiego jednoznacznie się wypowiada na powyższy temat, że może to być niebezpieczne dla nas i naszej duchowości[1]

Kto korzystał z usług wróżbitów i innych osób przepowiadających przyszłość, z kart Tarota i dawał ufność w nadzwyczajne działanie talizmanów oraz innych przedmiotów np.: pierścienia Atlantydy powinien skorzystać z sakramentalnej spowiedzi i jak najszybciej ten grzech wyznać Jezusowi przed kapłanem. Diabeł bardzo boi się prawdy a zatem nie ukrywajmy tego i nie udawajmy, że nic się nie stało i że to nic takiego zanim nie będzie za późnoJ


[1] KKK 2116

 

Grzech odstępstwa od Kościoła i wejście w sektę

 

a) Objawy – Zacznę od tego, że każde działanie człowieka jest czymś podyktowane. Mam tu na myśli zarówno dobre jak i złe działanie. Dlaczego następuje odejście od wiary w Boga? Jest w Polsce groźna w swym działaniu sekta „Dzieci Boga”. Do niej też przystępują byli katolicy. Niestety na początku nikt z nich nie zdaje sobie sprawy w jakie „bagno” wchodzi! Guru i jego uczniowie wydają się bardzo życzliwi, sympatyczni otaczający troskliwą opieką. Ten sposób werbunku nazywa się „bombardowaniem miłością”. Następny etap po uzyskaniu od adeptów zaufania to „pranie mózgu – byłej moralności” , aby na jej miejsce wprowadzić nowe przepisy funkcjonujące wewnątrz grupy i powoli uczyć nowej doktryny. Po połknięciu przez adeptów tych przepisów i doktryn następuje dezintegracja osobowości adepta do tego stopnia, że już nie sam decyduje o sobie ale guru i jego przyboczni. Następuje „totalne posłuszeństwo” zarówno w słowach jak i w czynach. Nikt z zewnątrz nie ma możliwości kontaktu z adeptem. Jest wyalienowany ze świata zewnętrznego. Stwierdzają niektórzy, że w sekcie tej prawdopodobnie podaje się narkotyki, aby lepiej przebiegał proces uzależnienia od przywódcy jak również są nadużycia seksualne.

Ci, którzy są już na tym etapie zniewoleni przez przywódcę przekazują swoje majątki na rzecz sekty. Są to konta osobiste, samochody, domy i inne nieruchomości. Werbunek często odbywa się na ulicach, ale też przez organizowanie w szkołach pogadanek w celu nauki języków obcych jak również organizowanie kursów językowych za granicą np.: w Anglii itp.

b)Przyczyny – Jedną z nich jest osłabiona wiara przez brak praktyk religijnych. Inną jest złe potraktowanie przez księdza np.: na lekcji religii lub w kancelarii, czy w kościele i młody człowiek zamyka się w sobie i przestaje praktykować. Jeszcze inne motywy to złe świadectwo chrześcijan, załamanie po śmierci bliskiej osoby i inne powody, które trudno tu wymienić. Kiedy w przeszłości rozmawiałem ze Świadkami Jehowy wymieniali właśnie takie powody odejścia od Kościoła.J

c) Leczenie Jezusa – Terapia jest trudna i trwa latami, ale jest możliwy powrót do Kościoła. Jezus zawsze daje szansę na nawrócenie i cieszy się z powrotu do Kościoła. Mówi też Pan jako przestrogę dla tych, którzy są i trwają przy Panu: „Strzeżcie się fałszywych proroków… wilków przychodzących w owczych skórach…”(Mt 7,15)

 

Pedantoholizm

 

Zbyt duże przywiązywanie wagi do zajęć zewnętrznych np.: chorobliwa dokładność, punktualność…

a) Objawy – U wielu ludzi jest tak, że brakuje w zajęciach i w ich pracach obecności Chrystusa. Prawo nie może wyprzedzać Miłości. Dotyczy ten grzech osób duchownych jak i świeckich. Ten grzech jest też nazwany perfekcjonizmem. Bywa, że pewne osoby np.: zbyt wielką wagę przykładają do sprzątania. Potrafią codziennie poświęcać dużo czasu na odkurzanie, wycieranie kurzu z mebli, mycie kafelek w łazience. To bardzo mocno ogranicza ich w relacjach do innych domowników i utrudnia codzienne współżycie. Osoby te żyją w codziennym napięciu i bardzo mocno komplikują życie innych domowników, co rodzi upomnienia i kłótnie, bo musi być „wszędzie czyściutko”L

b) Przyczyny – Przejmowanie Litery Prawa i stawianie jej nad Istotę, którą jest Jezus Chrystus: Droga, Prawda i Życie jest niebezpieczne i goni nas w kanał perfekcyjności, którą możemy zrobić krzywdę innym jak i samemu sobie. To buduje olbrzymią barierę i zaporę do Jezusa naszego Pana MiłosiernegoJ

c) Leczenie Jezusa – Potrzebna jest częsta spowiedź i dobry przewodnik – ojciec duchowy, aby ta przypadłość jeśli się często powtarza ustąpiła. No i również Twoja dobra wola, cisza i odpoczynek, który powinien być czynny, ale nie może być traktowany jako pracaJ